Co się stało z dzwonem z Kasprowego Wierchu? Miłośnicy gór się nie poddają. Rozpoczęli walkę o zabytek

Dzwon był nieodłącznym elementem Kasprowego Wierchu od ponad 80 lat. Gdy w 2022 roku ściągnięto go z powodu uszkodzenia, turyści mieli nadzieję, że niedługo wróci. Właśnie mijają dwa lata od tego zdarzenia, a słuch po zabytku zaginął. Miłośnicy Tatr podjęli walkę.

Nie tylko stare pomniki i budowle mają wielkie znaczenie dla turystów. Nieco bardziej niepozornym zabytkiem był dzwon stojący na Kasprowym Wierchu. Zdobił szczyt góry od 1938 roku, początkowo pełniąc funkcję dźwiękowego sygnalizatora przy niekorzystnych warunkach pogodowych i wskazówki dla błądzących wędrowców. Przez ostatnie lata był nieodłącznym elementem tatrzańskiego krajobrazu aż do 2022 roku, gdy nagle zniknął. Co się z nim stało?

Zobacz wideo Szybko zmieniające się warunki w Tatrach. Najpierw śnieżyca, a potem słońce

Z czego słynie Tatrzański Park Narodowy? Na pewno nie z zabytkowego dzwonu

W styczniu 2022 roku doszło do nieszczęśliwej usterki. Stalowa lina ratraka przygotowującego trasy narciarskie naruszyła konstrukcję dzwonu. Władze Tatrzańskiego Parku Narodowego zabrały zabytek do renowacji i początkowo twierdziły, że wkrótce wróci on na swoje miejsce. Tak się jednak nie stało, a po dzwonie od dwóch lat nie ma śladu. To zaniepokoiło turystów, a w ich imieniu sprawą zajęli się autorzy profilu Tatromaniak na Facebooku. 

Niestety mijają kolejne miesiące, a Tatrzański Park Narodowy konsekwentnie milczy w tej sprawie. Nie udało mi się uzyskać również odpowiedzi mailowej na pytanie o dalsze plany względem dzwonu. Postanowiłem zatem znów poruszyć ten temat i poprosić Was o jego nagłośnienie. Nie zgadzam się bowiem z kolejną próbą zamiecenia pod dywan sprawy tak ważnej dla wielu osób. Nie tak powinny działać publiczne instytucje

- napisano w opublikowanym poście.

Co jest symbolem Tatrzańskiego Parku Narodowego? Walka o zabytkowy dzwon nabrała tempa

Miłośnicy gór nie odpuścili i o sprawie szybko zrobiło się głośno. To skłoniło przedstawicieli Tatrzańskiego Parku Narodowego do wydania oświadczenia w tej sprawie. Treść komunikatu nie satysfakcjonuje.

W nawiązaniu do pytań o dalsze losy dzwonu z Kasprowego Wierchu, uszkodzonego w wyniku pracy ratraka Polskich Kolei Linowych, zapewniamy, że rozumiemy jego symboliczne znaczenie dla niektórych turystów. Dzwon na Kasprowym Wierchu stanowił pewien punkt orientacyjny, z którym wiążą się wspomnienia i emocje. Dlatego też kwestia ewentualnego powrotu dzwonu będzie przedmiotem konsultacji z radą naukową TPN, a także z ekspertami z dziedziny ochrony dziedzictwa kulturowego. Do momentu ostatecznej decyzji dzwon pozostanie odpowiednio zabezpieczony

- napisały władze TPN w odpowiedzi na zapytanie dziennikarzy Tygodnika Podhalańskiego. Wszystko wskazuje na to, że do tej pory nikt nie zajął się sprawą dzwonu. To nie spodobało się internautom i "Tatromaniakom". 

Przepraszam bardzo, ale to jest chyba jakiś żart. Taki sam komunikat przekazano kilkanaście miesięcy temu. To za mało czasu, żeby rada naukowa TPN poruszyła temat? To przepraszam, jak często ta rada się spotyka

- pisali autorzy profilu, a pod ich postem pojawiła się masa komentarzy od niezadowolonych turystów.

Więcej o:
Copyright © Agora SA