Jedna z najsłynniejszych atrakcji turystycznych runęła. Od dziś pozostaje już tylko historią

Właśnie zakończyła się historia słynnej "Głowy kobry", która do tej pory była jednym z najważniejszych symboli Parku Narodowego Bako w Malezji. Skała zawaliła się, a to oznacza spory zawód dla turystów. Ci więcej jej nie zobaczą i być może wcale nie odwiedzą wyspy.

O przykrym incydencie jako pierwsi poinformowali lokalni przewodnicy. Jak opisali, "Głowa kobry" z Parku Narodowego Bako w stanie Sarawak w Malezji została porwana przez pokaźnych rozmiarów fale. Niezwykła formacja przegrała walkę z żywiołem i zniknęła z powierzchni ziemi we wtorek 13 lutego 2024 roku

Zobacz wideo Majorka poza sezonem? Ależ oczywiście! [VLOG]

Malezja: "Głowa kobry". Popularna atrakcja turystyczna przepadła bezpowrotnie 

Formacja, o której mowa, znajdowała się w Parku Narodowym Bako w zachodniej części malezyjskiej strony Borneo, natomiast do zdarzenia doszło we wtorek około godziny 16:00. To właśnie wtedy fale miały być tak silne, że powaliły skałę przypominającą kobrę

Duże i silne fale morskie były głównym powodem postępującej erozji, która niszczy wybrzeże Sarawaku od milionów lat

- poinformowała organizacja przyrodnicza Sarawak Forestry Corporation w oświadczeniu. Wiele osób martwi się, że ta sytuacja będzie miała negatywny wpływ na turystykę na wyspie. Wszystko dlatego, że "Głowa kobry" była jedną z największych atrakcji tamtejszego parku narodowego. Niestety, dzieła stworzonego przez naturę nie da się odbudować, co oznacza, że malezyjski symbol zniknął bezpowrotnie. Jak pokazują nam różne historie, w przypadku walki z żywiołem zawsze stoimy na przegranej pozycji. Podobny los spotkał między innymi łuk na plaży Legzira oraz Lazurowe Okno na Malcie

Malezja straciła atrakcję turystyczną. To kolejny cios dla regionu

O stratach w kontekście liczby turystów odwiedzających wyspę po zawaleniu się "Głowy kobry" wspomniał również dyrektor organizacji SFC w Sarawak. W jego opinii lokalna turystyka bardzo ucierpi na tym, co stało się 13 lutego. Szczególny problem mogą mieć przewodnicy oraz właściciele łodzi, dla których odwiedziny słynnej skały były głównym punktem programu niemalże wszystkich wycieczek, a te cieszyły się ogromnym zainteresowaniem wśród przyjezdnych. Jak podają zagraniczne media, to nie pierwszy raz, kiedy w tym miejscu dochodzi do zawalenia się formacji skalnych. W 2020 roku runął klif zwany "Końską głową", który znajdował się na plaży Tusan w Miri. Za tę tragedię również odpowiadała natura, a dokładniej ulewne deszcze. Warto dodać, że Park Narodowy Bako jest najstarszym i jednocześnie najmniejszym parkiem narodowym w stanie Sarawak, we wschodniej Malezji. Powstał w 1957 roku, a dotrzeć do niego można jedynie łodzią

 
Więcej o:
Copyright © Agora SA