Tuż po starcie samolotu próbował otworzyć wyjście awaryjne w powietrzu. "Musieliśmy zakleić mu nogi taśmą"

We wtorek na pokładzie samolotu American Airlines, lecącego z Albuquerque do Chicago, doszło do mrożących krew w żyłach scen. Jeden z pasażerów od razu po starcie ruszył do drzwi awaryjnych i próbował je otworzyć. Ogromny podmuch wiatru przeraził lecących. Mogło dojść do czegoś gorszego.

Na pokładzie samolotu American Airlines, który 20 lutego 2024 roku leciał z Albuquerque do Chicago, doszło do przerażającej sytuacji. Jeden z podróżujących mężczyzn nagle wstał i spróbował otworzyć wyjście awaryjne niedługo po starcie. Pasażerowie i załoga zareagowali natychmiast. Mało brakowało, a doszłoby do prawdziwej tragedii.

Zobacz wideo Blanka Lipińska psioczy na jedzenie w samolocie

Niebezpieczny incydent podczas lotu: po starcie samolotu pasażer próbował otworzyć wyjście

We wtorek lot 1219 linii American Airlines wystartował z Albuquerque zgodnie z planem przed godziną 14:00. Po wylocie zdążył zaledwie wzbić się na maksymalną wysokość 23 tysięcy stóp, gdy musiał szybko zawrócić i wylądować na tym samym lotnisku. Wszystko przez jednego z pasażerów, który nagle dostał szału. W momencie gdy Boeing 737 odrywał się od ziemi, niezrównoważony mężczyzna podbiegł do drzwi awaryjnych i spróbował je otworzyć. Lecących przeraził nagły, niezwykle mocny podmuch wiatru. Choć na wysokościach przelotowych takie coś nie byłoby możliwe, to na niższym pułapie wyjście może zostać otwarte. Szczęśliwie, inni pasażerowie oraz członkowie załogi szybko zareagowali i powstrzymali nieobliczalnego uczestnika lotu. Jeden z lecących tego dnia postanowił opisać wszystko na swoim koncie na portalu X.

30 minut po starcie z Albuquerque zostałem wyrwany z zamyślenia (...) przez mężczyznę próbującego agresywnie otworzyć drzwi samolotu 4 rzędy z tyłu. Ja i 5 innych facetów musieliśmy wepchnąć go do przejścia, zakleić mu nogi taśmą klejącą i założyć mu kajdanki...

- relacjonował na portalu społecznościowym. Mimo obezwładnienia mężczyzny, pilot zadecydował o zawróceniu samolotu.

Niebezpieczny lot samolotem: Mało brakowało, a doszłoby do tragedii. Pilot postanowił zawrócić

Na szczęście pasażerom oraz załodze udało się zapanować nad agresywnym mężczyzną. Mimo to pilot ze względu na bezpieczeństwo podróżujących, postanowił zawrócić do Albuquerque, by oddać tam nieobliczalnego pasażera w ręce władz. Obecnie prowadzone jest dochodzenie w tej sprawie. Z pewnością uczestnik lotu poniesie konsekwencje swojego zachowania, niezależnie od powodów, jakie nim kierowały. Oficjalne oświadczenie American Airlines na szczęście wybrzmiało pozytywnie. Dla wielu turystów jednak będzie to jeszcze długo wspominany lot, który mógł się skończyć naprawdę źle.

Lot 1219 linii American Airlines z Albuquerque do Chicago zawrócił do Albuquerque krótko po starcie z powodu zakłóceń w kabinie z udziałem agresywnego pasażera. Lot wylądował bezpiecznie, a po przybyciu na miejsce załoga spotkała się z lokalnymi organami ścigania.

- poinformowały linie lotnicze. Na szczęście, dzięki szybkiej reakcji uczestników lotu, nic się nie stało. Warto jednak zawsze zachować czujność, gdyż takie sytuacje wcale nie należą do rzadkości.

Więcej o:
Copyright © Agora SA