Paczka z Malezji do Polski zdziwiła celników. W środku nie było koszulek, a mięsożerne kwiaty

Ludzie przesyłają do siebie najróżniejsze rzeczy. Takiej sytuacji, jak ta, z którą spotkali się ostatnio mazowieccy celnicy, jeszcze jednak nie było. Zgodnie z deklaracją w paczce z Malezji do Polski miały lecieć koszulki. Okazało się, że było to coś zgoła innego.

Przesyłka z Malezji, zatrzymana przez polskich celników miała zgodnie z deklaracją zawierać T-shirty. Okazało się jednak, że w środku było kilkanaście sadzonek mięsożernych roślin. Dzbaneczniki są objęte ścisłą ochroną w ramach Konwencji Waszyngtońskiej, a za ich przemyt grozi kara nawet kilku lat pozbawienia wolności.

Zobacz wideo Blanka Lipińska psioczy na jedzenie w samolocie

Celnicy zatrzymali przesyłkę z Malezji. Zamiast ubrań znajdowały się w niej egzotyczne rośliny

Pracownicy lotnisk oraz celnicy znajdują w walizkach pasażerów i paczkach z zagranicy najróżniejsze rzeczy. Tym razem jednak zawartość walizki nie była dziełem przypadku, a celowym działaniem. Mazowieccy funkcjonariusze sprawdzili zawartość przesyłki z Malezji. Zamiast zadeklarowanych ubrań znaleźli w niej egzotyczne rośliny.

Funkcjonariusze mazowieckiej Krajowej Administracji Skarbowej znaleźli w przesyłce 17 sadzonek dzbanecznika. Zgodnie z deklaracją, w paczce miały być T-shirty. Zatrzymane mięsożerne rośliny są objęte ochroną w ramach CITES.

- poinformowała warszawska Izba Administracji Skarbowej. Dzbaneczniki to mięsożerne kwiaty, które zwabiają swoje ofiary zarówno nektarem i pięknym zapachem, ale również niezwykłymi kolorami w czasie kwitnięcia. Nie bez znaczenia jest również ich kształt. Kiedy owad wpadnie do środka dzbanka, nie ma już najmniejszych szans na wydostanie się. Wszystkie gatunki tej rośliny są chronione na mocy CITES, czyli Konwencji Waszyngtońskiej. Dotyczy ona tych gatunków zwierząt oraz roślin, które stały się zagrożone wyginięciem właśnie z powodu międzynarodowego handlu. Legalny przewóz jest możliwy tylko ze specjalnym zezwoleniem. Niestety osoba, która postanowiła przemycić kwiaty, może być w nie lada tarapatach.

Dzbaneczniki otrzymały odpowiednią ochronę, ale mimo to większość z nich nie przetrwała

Ochronie CITES podlega obecnie ponad 34 tysiące gatunków roślin. Przywóz lub wywóz wymienionych okazów jest surowo zabroniony, chyba że posiadamy odpowiednie zezwolenia i świadectwa. Brak takich dokumentów skutkuje zatrzymaniem roślin i jest uznawane za przestępstwo. Za próbę przemytu może grozić nam kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do nawet 5 lat. Sadzonki znalezionych dzbaneczników z Malezji zostały szybko przekazane do Ogrodu Botanicznego Uniwersytetu Warszawskiego. Niestety, podczas transportu, większość roślin obumarła. Sprawa z pewnością zostanie rozpatrzona, a wobec winnych osób rozpocznie się postępowanie. Warto więc dobrze upewnić się, zanim nabędziemy egzotyczne rośliny, czy aby na pewno nie zostały one objęte ochroną. W innym przypadku może czekać nas odpowiedzialność karna.

Więcej o:
Copyright © Agora SA