To najstarszy klasztor w kraju. Na miejscu zjesz domowy obiad i zobaczysz rośliny z Pisma Świętego

Jakie miasta warto odwiedzić w Niemczech? U naszego zachodniego sąsiada atrakcji nie brakuje, ale czasami na weekendowy wyjazd warto wybrać miejsca mniej popularne. W tym przypadku powodem wizyty będzie najstarszy klasztor w kraju. Wbrew pozorom nie jest to propozycja tylko dla miłośników historii.
Klasztor St. Marienthal (zdj. ilustracyjne)
Fot. Peter Seifert / Wikimedia Commons (CC BY 3.0 DEED)

Zabytkowe klasztory nie dla wszystkich wydają się być najbardziej atrakcyjnym punktem wakacyjnego wyjazdu. Niekiedy jednak przez taką postawę może ominąć nas ciekawe doświadczenie. Tym razem chodzi o klasztor cysterek na Górnych Łużycach położony w pobliżu miasta Ostritz w Niemczech, czyli Klasztor St. Marienthal. Jest to miejsce otwarte na wszystkich, niezależnie od pochodzenia czy wiary.

Zobacz wideo Były niemal doszczętnie zniszczone, ale mają nowe życie

Ostritz od wieków jest związany z zakonem cysterek. Najstarszy klasztor w Niemczech przeszedł wiele zmian

Klasztor St. Marienthal został założony w 1234 roku przez Kunegundę Hohenstauf, żonę króla czeskiego Wacława I. Funkcjonuje do dziś, choć na przestrzeni lat przeszedł sporo zmian. Pierwszy trudny okres był związany z czasem wojen husyckich (lata 1419–1436), kiedy to zakonnice musiały opuścić mury klasztorne na trzydzieści lat. W 1683 roku natomiast w budynku wybuchł pożar, a powstałe wówczas zniszczenia były tak duże, że odbudowa klasztoru trwała aż do 1744 roku. W 1833 roku cysterki założyły w placówce sierociniec i szkołę. Po wybuchu drugiej wojny światowej klasztor został jednak przejęty przez Schutzstaffel i miejsce to wykorzystano jako obóz. W 1942 roku utworzono tu również szpital dla żołnierzy walczących na froncie.

Po wojnie część majątku cysterek przeszła w polskie ręce, ale siostry wcale nie zakończyły działalności w St. Marienthal. W 1955 roku utworzyły "Dom Opieki Św. Józefa" dla 60 kobiet i dziewcząt z niepełnosprawnością intelektualną. W 1987 roku znowu musiały zmierzyć się z wielkim żywiołem, którym tym razem była powódź. Choć zniszczone zostało wtedy barokowe wnętrze kościoła, to już w 1992 roku powstał tu Międzynarodowy Dom Spotkań St. Marienthal. Jego celem było połączenie ludzi różnych narodowości, kultur i wyznań. Taka filozofia przyświeca zresztą całemu zakonowi cysterek. Odwiedzając klasztor, możemy zawsze liczyć na ciepłe przyjęcie. Co jednak dokładnie zastaniemy na miejscu?

Klasztor St. Marienthal jest otwarty dla wszystkich. Na odwiedzających czeka wiele atrakcji

Klasztor St. Marienthal składa się z kościoła, budynku klasztornego, kaplicy św. Krzyża, tartaku, młyna i browaru. Zakonnice prowadzą ośrodek dla osób z niepełnosprawnością, ale działa tu również hotel. Na terenie klasztora jest kilka sal wyposażonych w rzutniki, w których często organizowane są konferencje i seminaria. Znajdziemy tu też przyklasztorny bar, w którym możemy zamówić domowy obiad, klasztorny sklepik, winnicę czy Ogród Roślin Biblijnych, w którym rośnie kilkadziesiąt gatunków pojawiających się w Piśmie Świętym. Dla turystów z Polski dodatkową zaletą jest fakt, z polskich Radomierzyc do klasztoru dotrzemy samochodem w zaledwie kilkanaście minut.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Więcej o: