Polski turysta przyłapany na gorącym uczynku. Wywołał oburzenie. "Czy spadliśmy tak bardzo na dno?"

Polscy turyści mają swoje ulubione kierunki, ale niestety nie wszyscy starają się dbać o naszą dobrą reputację w tych miejscach. Przykładem tego jest pewien Polak odwiedzający Chorwację. Nie umknęło to uwadze lokalnych mediów. Okazuje się jednak, że Chorwaci mają więcej problemów z turystami.

Niewłaściwe zachowania turystów czasami wiążą się z nieznajomością kultury, kiedy indziej zaś pozwalamy sobie po prostu na zbyt dużo swobody, oddając się wakacyjnej beztrosce. Tym razem jednak turysta z Polski przekroczył wszelkie granice przyzwoitości i trudno znaleźć jakiekolwiek wytłumaczenie dla jego zachowania. Do wydarzenia tego doszło w chorwackim Splicie.

Zobacz wideo Jak wygląda chorwackie 20 centów? Ile kosztuje sushi, a ile wynosi prowizja w chorwackim bankomacie?

Czy w Chorwacji jest dużo Polaków? Nasz rodak znalazł się w centrum skandalu

Split w Chorwacji jest jednym z najpopularniejszych miast Dalmacji, więc turystów tam nie brakuje, a wśród nich są oczywiście Polacy. Nie zawsze jednak godnie reprezentują nasz kraj. Jak donosi chorwacki dziennik "Slobodna Dalmacija", pewien Polak został przyłapany na karygodnym zachowaniu po tym, gdy dowiedział się, że za skorzystanie z publicznej toalety musi zapłacić 20 eurocentów, czyli niecałą złotówkę. Mężczyzna najwyraźniej uznał, że to za drogo, ponieważ poszedł za róg budynku, zdjął spodnie i tam załatwił potrzebę fizjologiczną. Świadkiem zdarzenia był influencer Josipa Piteša, który o wszystkim opowiedział później w nagraniu opublikowanym na TikToku. Dowiadujemy się z niego, że Piteša zadzwonił po strażników miejskich, ale usłyszał, że są zbyt zajęci, by podjąć działanie.

Czy spadliśmy tak bardzo na dno społeczeństwa, że te nienormalne rzeczy stały się dla nas normalne?

- zastanawia się influencer. Jak jednak zostało to już wspomniane, nie stanowi to jedynego problemu z turystami w Chorwacji. Szczególnie kłopotliwi są odwiedzający spożywający napoje wysokoprocentowe, i to niezależnie od narodowości. W samym Splicie skala tego zjawiska jest tak duża, że władze tym razem zdecydowały się podjąć konkretne kroki. Pierwsze efekty już widać.

Czego unikać w Chorwacji? Władze walczą z uciążliwymi turystami

Rada Miejska w Splicie zdecydowała się wprowadzić zakaz spożywania alkoholu w miejscach publicznych w centrum miasta. Według informacji udostępnionych przez "Slobodna Dalmacija", od poniedziałku 3 czerwca 2024 roku porządku i spokoju publicznego wraz ze strażnikami miejskimi pilnują ochroniarze zatrudnieni przez miasto. Warto podkreślić, że będą oni angażowani w patrole w zależności od zapotrzebowania, czyli przede wszystkim w godzinach wieczornych, a także w weekendy i podczas ważnych wydarzeń. Turyści łamiący zakaz mogą otrzymać mandat w wysokości 150 euro, czyli około 700 złotych. Taka sama kara grozi za chodzenie po mieście w bikini.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Czy wybierasz się w tym roku do Chorwacji?
Więcej o:
Copyright © Agora SA