Policja poinformowała o pojawieniu się tajemniczej rzeźby. Kto ją tam postawił i dlaczego?

W 2020 rok w różnych częściach świata zaczęły pojawiać się tajemnicze monolity. Gdy już mogłoby się wydawać, że nietypowa akcja została zakończona, a o figurach wszyscy zapomnieli, one pojawiają się znowu. Gdzie tym razem zobaczymy te wyjątkowe rzeźby?
Monolit w Nevadzie (zdj. ilustracyjne)
istock/Tequina Adams-Ballew, twitter.com/@LVMPD

W 2020 roku media obiegły informacje o dziwnych, podłużnych formach pojawiających się w różnych częściach świata. Miały prostokątny kształt, gładką, połyskującą powierzchnię i stały w odludnych miejscach. Niektórzy porównywali je do figury z filmu "2001: Odyseja kosmiczna", co tylko rozpalało wyobraźnię. Monolity po kilku dniach jednak znikały i od dłuższego czasu nikt już o nich nie pamiętał. Amerykańska policja opublikowała jednak zaskakującą informację - pojawiła się kolejna rzeźba.

Zobacz wideo Niezwykłe odkrycie NASA. „Trzęsienie Marsa"

Tajemniczy monolit w Stanach Zjednoczonych. Powtórka z 2020 roku?

W poniedziałek 17 czerwca policja z Las Vegas poinformowała na portalu X (dawniej Twitter) o kolejnym monolicie, który pojawił się znikąd. Tym razem stanął w pobliżu szczytu Gass Peak w północnej części pustyni w Nevadzie.

Widzimy wiele dziwnych rzeczy, gdy ludzie idą na wędrówki, takie jak brak przygotowania do warunków pogodowych, nie branie ze sobą wystarczającej ilości wody... ale spójrzcie na to

- czytamy w mediach społecznościowych. Zamieszczono także zdjęcie, na którym widać wysoki, czteroboczny słup, zrobiony z lustrzanego materiału odbijającego otoczenie. Nie wyjaśniono jednak, w jaki sposób figura znalazła się w tym miejscu. W komentarzu funkcjonariusze stwierdzili, że "internet pracuje nad tą zagadką", choć w rzeczywistości internauci nie byli tak podekscytowani tą informacją. Wygląda na to, że po wydarzeniach z 2020 roku kolejny monolit nie robi na nich wrażenia.

Kolejny? Naprawdę? Znowu to samo...
Nie mówcie nikomu, gdzie to dokładnie stoi, bo zostanie zniszczone
Dlaczego artyści mają obsesję na punkcie stawiania beznadziejnych monolitów na pustyniach?

- czytamy w komentarzach użytkowników serwisu X.

Co się stało w 2020 roku? Monolity rosły jak grzyby po deszczu

Pierwszy monolit pojawił się cztery lata temu w listopadzie na pustyni w południowo-wschodniej części stanu Utah. Zauważyła go załoga śmigłowca zajmująca się liczeniem owiec, a informacja szybko trafiła do ogólnoświatowych mediów. Choć nie podano dokładnej lokalizacji tajemniczej figury, po kilku dniach nagle zniknęła. Podobne monolity widziano także między innymi w Rumunii, Kalifornii, na brytyjskiej wyspie Isle of Wight, a w marcu tego roku w Walii. Jeden stanął nawet w Warszawie przy Moście Świętokrzyskim w grudniu 2020 roku. Do postawienia rzeźby przyznał się jednak wówczas satyryczny magazyn ASZ Dziennik. 

Tym sposobem trochę z przymrużeniem oka postanowiliśmy zakończyć ten szalony rok, wzbudzić trochę uśmiechów i zwrócić uwagę na parę rzeczy, które odcisnęły na nim swoje piętno

- napisano wówczas w wyjaśnieniach.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Więcej o: