Za dwa drinki zapłacili blisko 3,5 tys. złotych. Grecka restauracja już wcześniej oszukiwała klientów

W trakcie wakacji na greckiej wyspie pewna para chciała wypić dwa drinki w restauracji. Gdy zobaczyli rachunek, byli przerażeni. Zamiast kilkudziesięciu dolarów, zapłacili prawie tysiąc. Okazuje się, że to nie pierwszy taki przypadek w tym miejscu. Popularny lokal nie raz oszukał klientów.

Mówi się, że wakacje to beztroski czas, podczas którego zapominamy o codziennych zmartwieniach. Mimo relaksu i pięknych widoków lepiej jednak nadal mieć głowę na karku, bowiem turyści często padają ofiarami oszustwa ze strony lokalnych mieszkańców zagranicznych państw. Z powodu nieuwagi można w łatwy sposób stracić wiele cennych przedmiotów i pieniędzy, co przydarzyło się niedawno pewnej parze urlopowiczów na popularnej greckiej wyspie.

Zobacz wideo Nie chcesz być oszukany przez biuro podróży? Koniecznie sprawdź tę jedną rzecz, zanim kupisz wycieczkę

Gdzie najlepiej jechać na wakacje do Grecji? To miejsce omijaj z daleka

Mykonos to piękna wyspa na Morzu Egejskim, należąca do archipelagu Cyklady. W sezonie wakacyjnym cieszy się ogromną popularnością wśród turystów z całego świata, szukających bajecznych widoków na rajskie plaże, turkusowe morze i biało-niebieskie domki, z których słynie Grecja. Nic zatem dziwnego, że już od kilku miesięcy na wyspę tłumnie przylatują kolejni goście. Niestety, nie dla każdego były to wakacje życia. Pewna para ze Stanów Zjednoczonych opisała niedawno na portalu Tripadvisor sytuację, jaka spotkała ich w jednym z miejscowych barów. Turyści wybrali się do lokalu DK Oyster, położonego na plaży w miejscowości Platis Gialos. Tam dowiedzieli się, że jeśli zamówią jedzenie lub napoje, będą mogli za darmo odpocząć na leżakach rozstawionych na plaży. Parze spodobał się ten pomysł, dlatego zamówili dwa drinki. Nie spodziewali się, że zapłacą za nie majątek.

Jak oszukują w restauracjach? Turyści ostrzegają przed tym lokale

DK Oyster reklamuje się jako ekskluzywna restauracja, dlatego ceny w menu są dosyć wysokie. Problem polega jednak na tym, że ostateczne rachunki za pobyt w lokalu wynoszą znacznie więcej niż mogłoby się wydawać

Zamówiliśmy 2 drinki, które później kosztowały 51 euro za sztukę. Jeśli to nie było wystarczająco szalone, wróciliśmy do Stanów i na naszym koncie pojawił się rachunek 876 dolarów. Za 2 drinki!!!

- napisała Lori E. na portalu Tripadvisor. Na nieszczęście pary, pieniądze zostały ściągnięte z konta już po ich powrocie do domu, dlatego nie mogli dowiedzieć się, za co zapłacili tak wysoką cenę. 876 dolarów to prawie 3500 złotych, dlatego nic dziwnego, że turyści poczuli się oszukani. Aktualnie domagają się zwrotu pieniędzy od operatora karty, ponieważ nie dostali paragonu w restauracji. Co ciekawe, nie są oni pierwszymi klientami, którzy zostali oszukani w tym miejscu. "The Independent" opisał kilka podobnych historii z tego samego miejsca. Pewna Brytyjka podróżowała niedawno po wyspie Mykonos ze swoją 19-letnią córką i również trafiła do DK Oyster. Kobiety zamówiły po jednym drinku i po talerzu nóżek krabowych, jednak ich rachunek wynosił aż 520,80 euro oraz obowiązkowy napiwek wynoszący dodatkowe 80 euro. Gdy turystki odmówiły zapłaty, właściciel restauracji zagroził, że zgłosi je na policje i nie wrócą do domu. Po dużej liczbie zgłoszeń restauracji portal Tripadvisor wystawił przy niej ostrzeżenie.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.