Trasa z Palenicy Białczańskiej do Morskiego Oka w Tatrach jest jedną z najpopularniejszych wśród turystów i wiele osób chce ją pokonać chociaż raz. Nie wszyscy jednak decydują się przy tym na pieszą wędrówkę i tutaj pojawia się problem fasiągów zaprzęganych w konie. Obrońcy praw zwierząt od lat apelują o zaprzestanie takich praktyk, a górale nie chcą rezygnować z tradycji. Na szczęście w końcu na horyzoncie pojawiła się opcja, która może zadowoli (prawie) wszystkich.
O zmianach wynikających z porozumienia zawartego 17 maja 2024 roku pomiędzy przedstawicielami wozaków i obrońcami praw zwierząt pisaliśmy szczegółowo w poprzednim artykule. Jego rezultatem było wprowadzenie pewnych zmian mających na celu poprawę warunków pracy koni na trasie do Morskiego Oka, a także przeprowadzenie testów elektrycznego busa. Zaznaczaliśmy też wówczas, że cała procedura wprowadzenia stałych zmian może być bardzo czasochłonna. W międzyczasie pojawił się jednak pomysł, który być może okaże się przełomem w sprawie. Chodzi o e-fasiąg zaprojektowany przez startup Innovation AG z miejscowości Trójca koło Zgorzelca w województwie dolnośląskim.
Elektryczny pojazd, który miałby być wykorzystywany przez górali, nie jest pierwszym podobnym przedsięwzięciem inżynierów z Innovation AG. Na swoim koncie mają już sukces związany z samochodem dostawczym Evanpl. Wykorzystana przy tym autorska technologia posłużyła zresztą do opracowania e-fasiąga. Jak donosi "Fakt", pojazd po pełnym naładowaniu baterii ma być w stanie pokonać trasę do Morskiego Oka aż 20 razy, zabierając przy tym 18-osobową grupę turystów. Co ważne, projekt uwzględnia potrzeby osób z niepełnosprawnościami i umożliwia przewóz dwóch wózków inwalidzkich. Ponadto bardzo ciekawy jest jego wygląd. Elektryczny powóz nawiązuje bowiem do góralskiej tradycji. Konstrukcja przypomina tradycyjny fasiąg, a dodatkowo zdobią ją podhalańskie motywy. Co ciekawe, dalsze plany firmy uwzględniają połączenie pojazdu oraz zwierząt.
Chcemy też opracować wersję, przy której będą mogły chodzić konie. Nie będą musiały używać siły swoich mięśni. Nasz pojazd ulży ich wysiłkom. Nie robimy tego wbrew góralom, a dla nich
- wyjaśnia szef startupu Innovation AG Albert Gryszczuk, cytowany przez "Fakt". Czy górale docenią taką propozycję? Trudno na razie stwierdzić to jednoznacznie, ale wiele wskazuje na to, że tak. Nie bez znaczenia jest tu kwestia finansowa.
Choć tradycja niewątpliwie jest ważna dla górali, to trudno zignorować fakt, że dorożki nad Morskie Oko są całkiem dobrym źródłem zarobku. Na stronie Stowarzyszenia Przewoźników do Morskiego Oka dowiadujemy się, że wysokość opłaty za przejazd jest każdorazowo ustalana z przewoźnikiem, który prowadzi indywidualną działalność gospodarczą. Portal Tatrzański precyzuje, że w sezonie letnim najczęściej musimy liczyć się z opłatą w wysokości około 90 złotych wjazd do góry i około 50 złotych za zjazd z Włosienicy na Palenicę. Według informacji udostępnionych przez portal Ratuj Konie, bryczki w sezonie wykonują dwa kursy przy pełnym obciążeniu. Wprowadzenie e-fasiągów nie będzie jednak wcale oznaczać utraty tych zarobków. Wręcz przeciwnie, zmiana ta może okazać się bardzo korzystna finansowo.
Naszym zdaniem elektryczne pojazdy będę nie tylko korzyścią dla zwierząt, ale też dla samych górali. Jeżeli nie przekonały ich do tej pory argumenty natury humanitarnej, to z pewnością zauważą korzyści finansowe. E-fasiąg jest bardzo tani w utrzymaniu i eksploatacji. A koszt trasy na Morskie Oko i z powrotem jest śmiesznie niski
- zapewnia Tomasz Drzał z Innovation AG w rozmowie z Zieloną Interią. Choć nie wiadomo jeszcze, jakie mogą być koszty przejazdu elektrycznym powozem dla turystów, to można przypuszczać, że nawiązania do tradycji wpłyną pozytywnie na ich zainteresowanie. Zielona Interia podkreśla również, że według nieoficjalnych doniesień nowe rozwiązanie podoba się nawet samym góralom. Prototyp e-fasiągu jest na ukończeniu i w najbliższych dniach ma wyjechać z wytwórni. Pierwsze testy będą przeprowadzone w Górach Izerskich.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.