Nadchodzący weekend może przynieść znaczące utrudnienia dla osób podróżujących z i do Portugalii. Planowane strajki na głównych lotniskach w Lizbonie i Porto stwarzają ryzyko poważnych zakłóceń w ruchu lotniczym. Brak porozumienia między związkami zawodowymi a zarządcami portów oznacza, że pasażerowie mogą być zmuszeni zmierzyć się z opóźnieniami, odwołanymi lotami oraz innymi komplikacjami. Ucierpią między innymi turyści korzystający z linii Ryanair i Wizz Air.
W reakcji na brak postępów w negocjacjach dotyczących warunków pracy i płac, pracownicy portów lotniczych w Porto i Lizbonie (Portugalia) zdecydowali się na strajk. Podróżujący mogą więc spodziewać się anulowanych lotów, opóźnień oraz ogólnego chaosu komunikacyjnego.
Nie doszło do żadnych negocjacji, które umożliwiłyby odwołanie strajku. Jeżeli do niego dojdzie, z pewnością spowoduje to poważne ograniczenia na lotniskach krajowych, szczególnie w Porto i Lizbonie, których skutki są obecnie całkowicie nieprzewidywalne
- ostrzegł Portugalski Związek Zawodowy Pracowników Transportu Sttamp w oświadczeniu, które przytacza portal Portugal News.
Głównym powodem niezadowolenia jest sytuacja pracowników firmy przeładunkowej SPdH, zarządzającej obsługą naziemną. Skarżą się oni na wynagrodzenia, które nie dorównują nawet minimalnym stawkom, oraz na nadużywanie zatrudnienia tymczasowego i przekraczanie dozwolonych limitów godzin pracy.
W obliczu nadchodzących strajków, wszyscy planujący podróż - do lub z Portugalii - w najbliższy weekend powinni skontaktować się ze swoimi liniami lotniczymi w celu potwierdzenia statusu lotów, aby uniknąć niepotrzebnego stresu. Wśród przewoźników najbardziej dotkniętych planowanym strajkiem są Wizz Air i Ryanair. Pierwszy z nich oferuje loty z Warszawy do Porto i Lizbony oraz z Katowic i Warszawy na portugalską Maderę. Drugi z kolei umożliwia podróż do Lizbony z portów w Modlinie, Poznaniu i Krakowie, a do Porto z Krakowa, Modlina i Wrocławia.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.