Rzym doczekał się kolejnej atrakcji. Już 27 października otworzy się dla zwiedzających tzw. Tunel Kommodusa - ukryte przejście pod Koloseum, którym rzymscy cesarze i ówcześni VIP-owie docierali do loży cesarskiej, unikając kontaktu z tłumem. S-kształtny korytarz liczy ponad 2000 lat i był używany co najmniej od II w. n.e.
Ze względu na próbę zamachu na cesarza Kommodusa dokładnie w tym miejscu, tunelowi nadano nazwę właśnie od jego imienia. Korytarz został odkryty w latach 1810-1814 przez francuskich archeologów, po czym dokładnie przebadano go w 1874 r., a kolejne już czynności archeologiczne przeprowadzono w latach 90. XX wieku. Dzięki najnowszym pracom konserwatorskim z lat 2020-2021 oraz montażowi nowoczesnych systemów oświetleniowych i szklanych paneli, turyści będą mogli wreszcie poczuć atmosferę starożytnego Rzymu. Obecnie turyści mogą zobaczyć jedynie około 30 metrów odrestaurowanego korytarza, jednak prace konserwatorskie wciąż trwają. Docelowo mają objąć całą długość tunelu, tak by można było przejść go w całości.
Tunel prowadził bezpośrednio do loży honorowej, aby władcy mogli zająć miejsce bez świadków. Był bogato zdobiony freskami, marmurem i sztukateriami przedstawiającymi walki zwierząt, mityczne sceny i inne spektakularne widowiska. Według historyków Kommodus - syn Marka Aureliusza, którego sylwetkę przybliżył oscarowy "Gladiator" - używał go, by w tajemnicy wkraczać na arenę jako gladiator; to właśnie w tym miejscu miał uniknąć zamachu. Cesarz, znany ze swojej podejrzliwości, obawiał się spisków i kazał zamontować na końcu przejścia lustro, by móc obserwować, czy za zakrętem nie kryją się jego przeciwnicy - przypomina "Il Messaggero". Jak wyjaśniła kierująca badaniami Federica Rinaldi, był to "tajny, ekskluzywny i doskonale strzeżony korytarz".
Pamiętajmy, że Koloseum mieściło nawet 50 tysięcy widzów, wśród których mogli znajdować się potencjalni zamachowcy
- dodała archeolożka. W ciągu wieków korytarz uległ zniszczeniu, a panująca w nim wilgoć utrudniała prace konserwatorskie. Dziś, dzięki cyfrowej rekonstrukcji, turyści zobaczą, jak wyglądały marmurowe ściany i sztukaterie, których do dziś ocalały zaledwie resztki.
Prace renowacyjne rozpoczęły się jesienią 2024 r. i zakończyły we wrześniu 2025 r. Położono nową posadzkę i zainstalowano oświetlenie imitujące światło dzienne, które kiedyś wpadało przez świetliki. Wzdłuż trasy zamontowano szklane platformy, dzięki którym turyści będą mogli obserwować pracę archeologów oraz podziwiać oryginalną strukturę tunelu.
Zwiedzający mogą teraz poczuć się jak cesarz wkraczający na arenę. Dzięki odrobinie wyobraźni i pomocy wirtualnej rekonstrukcji goście zobaczą dekoracje, sztukaterie, freski i marmury pokrywające ściany
- mówi architektka Barbara Nazzaro, nadzorująca prace rekonstrukcyjne.
Wstęp do tunelu będzie częścią biletu "Full Experience", a z uwagi na wąskie przejścia zwiedzanie odbywać się będzie w małych grupach. Drugi etap renowacji, obejmujący odcinek prowadzący poza teren Koloseum, planowany jest na początek przyszłego roku.
Udostępnienie Tunelu Kommodusa pokazuje, że Rzym wciąż ma w zanadrzu tajemnice, których nie przestaje odsłaniać. W lipcu tego roku archeolodzy zapowiedzieli otwarcie innego systemu podziemnych korytarzy - labiryntu pod Forum Romanum i Teatrem Marcello - którego historia sięga czasów Juliusza Cezara. Ta podziemna sieć, nazywana "ukrytym miastem", ma zostać udostępniona turystom w 2026 lub 2027 roku i rozsławi kolejne nieznane zakątki stolicy Włoch. Nowe atrakcje, takie jak tunel Kommodusa, pozwalają spojrzeć na Wieczne Miasto z zupełnie innej perspektywy. Jeśli planujecie podróż do Rzymu, wizyta w sekretnym przejściu cesarzy może stać się punktem kulminacyjnym waszej wyprawy.
Źródła: reuters.com, cnn.com, podroze.wprost.pl, ilmessaggero.it
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.