Publiczne toalety często są krytykowane za wątpliwy stan czystości. Tym razem jeden z ich użytkownik użytkowników stwierdził, że korzystanie z nich utrudnia coś zupełnie innego. Choć odniósł się przy tym przede wszystkim do warszawskiego lotniska Chopina, to według niego problem istnieje również w innych miejscowościach. Sprawie przyjrzała się "Gazeta Wyborcza".
Jak donosi "Gazeta Wyborcza", pan Marek z Konina korzysta z lotniska na warszawskim Okęciu kilka razy w roku już od lat. Port ma jednak według niego poważny problem. Zwrócił w końcu uwagę na brak przegród między pisuarami w męskich toaletach.
Taka sytuacja urąga zasadom kultury i jest działaniem dyskryminacyjnym (w żeńskich kabiny są odgrodzone). Ponadto w wielu miejscach, jak na lotnisku w Krakowie, po otwarciu głównych drzwi toalet przechodnie na zewnątrz toalety mogą widzieć mężczyzn stojących przy pisuarach. Jest to sytuacja urągająca godności ludzkiej
- stwierdza pan Marek. Ze swoją skargą zwrócił się także do Polskich Portów Lotniczych.
W XXI wieku należy uważać to za niedopuszczalny akt pozbawiania prywatności korzystających z toalet. Czy w damskich również brakuje ścianek oddzielających jeden sedes od drugiego? Czy i kiedy PPL zamierza naprawić tę poniżającą godność człowieka sytuację?
- pyta oburzony pasażer. Co na to spółka?
Zobacz też: Na tym lotnisku nikt nie chce utknąć. W najdroższym porcie świata nawet woda kosztuje krocie
PPL odniosły się do listu pana Marka, ale ich odpowiedź nie była satysfakcjonująca.
Zgłoszona sprawa została poddana analizie i zakwalifikowana jako wniosek projakościowy. Ustalono, że w większych toaletach terminalowych nie przewidziano montażu przegród pomiędzy pisuarami, natomiast w mniejszych toaletach takie ścianki zostały zamontowane
- poinformował Mateusz Lenartowicz, specjalista ds. jakości obsługi klienta w PPL. Urzędnik zapewnił, że toalety lotniska są zgodne z przepisami budowlanymi i projektem architektonicznym. Dodał także, że przegrody między pisuarami byłyby narażone na uszkodzenia w związku z intensywnym ruchem w porcie. To z kolei mogłoby prowadzić konieczności tymczasowego zamknięcia punktów, co zwiększyłoby kolejki w toaletach.
Rozumiemy potrzebę zachowania intymności, dlatego w takich sytuacjach rekomendujemy korzystanie z kabin lub mniejszych toalet, w których znajdują się przegrody. Niestety, ze względów technicznych i użytkowych nie ma obecnie możliwości wprowadzenia dodatkowych zmian w infrastrukturze większych toalet
- podsumowuje Lenartowicz. Odpowiedź ta nie przekonała jednak pana Marka. Mężczyzna stwierdził w rozmowie z "Gazetą Wyborczą", że przegródki funkcjonują bez problemów na wielu lotniskach na świecie i nie są dewastowane. Sugestie, aby szukał toalet z przegródkami, uznał natomiast za "nielogiczne i niestosowne". Do sprawy odniosła się również Anna Dermont, rzeczniczka Lotniska Chopina. Przyznała, że dotąd żaden z pasażerów nie skarżył się na brak przegródek między niektórymi pisuarami.
Źródło: "Gazeta Wyborcza"
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.