Na pierwszy rzut oka niczym się nie wyróżnia. Zalesiony grzbiet, łagodne podejścia, cisza zamiast turystycznego zgiełku. To jeden z tych szczytów, obok których łatwo przejść obojętnie. A jednak Góra Fuckowa potrafi przyciągnąć uwagę skuteczniej niż niejeden popularny punkt widokowy. Nie dzięki krajobrazom, lecz nazwie, która dla obcokrajowców brzmi jak dowcip, a u wielu Polaków wywołuje zdziwienie i uśmiech na twrazy.
Góra Fuckowa wznosi się na wysokość 644 metrów nad poziomem morza i jest częścią bocznego ramienia pasma Koskowej Góry w Beskidzie Makowskim. Leży na obrzeżach wsi Skomielna Czarna, w gminie Tokarnia. Ma łagodne stoki, poprzecinane dolinami potoków, i raczej nie aspiruje do miana turystycznej gwiazdy regionu. To miejsce spokojne, ciche, idealne raczej na niespieszny spacer niż na przygodę z adrenaliną. Mimo tego regularnie odwiedzają je zagraniczni studenci z programu Erasmus. Przyciąga ich nie krajobraz, lecz nazwa. Zdjęcie pod tablicą to dla wielu obowiązkowy punkt wycieczki. Fotografie szybko trafiają na Instagram, Facebooka czy fora internetowe, gdzie wywołują salwy śmiechu i serię komentarzy. Miejscowi patrzą na to z dystansem i lekkim rozbawieniem.
Skąd wzięła się nazwa, która dziś wywołuje tyle uśmiechów? Choć może się wydawać językową prowokacją, nie ma nic wspólnego ani z angielszczyzną, ani z wulgaryzmami. Pochodzi od nazwiska Fucek – dawniej rodzina Fucków posiadała ziemie na zboczach góry. Do dziś w Skomielnej Czarnej funkcjonuje nazwa Rola Fuckowa, odnosząca się do jednego z osiedli. Co istotne, nazwę wymawia się dokładnie tak, jak się ją zapisuje – po polsku, bez "fakowania" i zagranicznych skojarzeń. Dla cudzoziemców brzmi zabawnie, ale dla językoznawców to po prostu kolejny przykład dawnej nazwy rodowej, która przetrwała w terenie. Na Górę Fuckową można wejść między innymi zielonym szlakiem ze Skomielnej Czarnej w kierunku Wiecięrzy. Po drodze warto zajrzeć do drewnianej kaplicy dworskiej z końca XVIII wieku. Sam wierzchołek jest zalesiony, ale tuż pod nim nie brakuje miejsc z ładnymi widokami na okolicę.
Fuckowa Góra nie jest wyjątkiem. Na mapie Polski aż roi się od miejsc, których nazwy potrafią rozbroić nawet doświadczonych podróżników. W Dolinie Będkowskiej można stanąć pod słynną skałą Dupa Słonia, w Beskidzie Sądeckim natrafimy na wzniesienie o nazwie Cycówka, a w Beskidzie Żywieckim na Babiej Górze znajdziemy szczyt Gówniak. Większość tych nazw ma stare, lokalne pochodzenie i nie powstała po to, by szokować. Dziś jednak działają jak magnes na turystów – dobra nazwa potrafi sprawić, że miejsce zapamiętuje się na całe życie.
Źródło: WP Turystyka, Zacne Nocowanie, stronapodrozy.pl
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.