Sezon ferii zimowych w Polsce startuje w połowie stycznia 2026 roku i potrwa do początku marca. Przerwa w nauce została podzielona na trzy tury, co oznacza, że rodzinne wyjazdy rozciągną się w czasie i przyciągną turystów do kurortów górskich przez większość zimy. Tradycyjnie w tym okresie największe obłożenie notują kierunki oferujące stoki narciarskie oraz różnego rodzaju atrakcje zimowe. Wśród tych najpopularniejszych znajdują się Zakopane, Krynica-Zdrój, Szczyrk, Białka Tatrzańska czy Bukowina Tatrzańska. Jaki wybór jest w tym roku najlepszy? Duże znaczenie może mieć cena.
W tym roku jako pierwsi odpoczywać będą uczniowie z następujących województw: mazowieckiego, pomorskiego, podlaskiego, świętokrzyskiego i warmińsko-mazurskiego. Ich ferie rozpoczną się 19 stycznia i potrwają do 1 lutego. Następni w kolejce są zaś:
To oznacza, że przez najbliższe dwa miesiące lokalna branża turystyczna nie będzie mogła narzekać na brak ruchu. Jak informowali eksperci z Travelist.pl, początek roku, czyli okres ferii zimowych, charakteryzuje się wyraźnym wzrostem liczby rezerwacji. Choć przez cały rok najwięcej rezerwacji przypada na wyjazdy nad Bałtyk, w górach również nie powinno brakować turystów, szczególnie teraz.
Najlepiej sprzedają się kierunki górskie kojarzone ze sportami zimowymi: Zakopane, Krynica-Zdrój, Szczyrk, Białka i Bukowina Tatrzańska, a także Wisła i Karpacz
- wskazuje Katarzyna Włodarczyk z portalu Nocowanie.pl, cytowana przez portal WP Turystyka.
W związku z tym, że pierwsza tura ferii zbliża się wielkimi krokami, obłożenie w górskich regionach jest coraz większe. Najmniej możliwości turyści mają w okresie od 19 stycznia do 1 lutego, natomiast w drugiej i trzeciej turze miejsc nie brakuje.
W drugiej turze dostępność noclegów jest zauważalnie większa niż w pierwszej - w wielu miejscowościach widać więcej wolnych terminów i większy wybór standardów, szczególnie poza weekendami. Trzecia tura to już największa dostępność - po 16 lutego w większości miejscowości obłożenie spada poniżej 40 proc.
- mówi Katarzyna Włodarczyk. Na przyszłe rezerwacje z pewnością wpływ będą mieć również ceny. Według ekspertki w popularnych kurortach górskich średnie stawki za osobę za noc mieszczą się najczęściej w przedziale od 85 do 150 zł. Wszystko zależy jednak od lokalizacji, standardu oraz indywidualnych preferencji.
Dla rodziny 2+2, przy założeniu czterech nocy bez wyżywienia, średni koszt noclegów w Polsce to około 1550-1600 zł, przy czym w górach jest to zwykle około 1800 zł
- wylicza ekspertka. Najtańsze noclegi oferowane są w Karpaczu, ponieważ tam za jedną noc dla osoby dorosłej można zapłacić 86 zł. W Szczyrku, Zakopanem i Krynicy-Zdrój jest nieco drożej. Kwota za nocleg sięga około 110 zł. Jedną z najdroższych lokalizacji w okresie zimowym jest natomiast Białka Tatrzańska, gdzie za noc trzeba zapłacić średnio około 148 zł za osobę. Warto dodać, że z przeprowadzanych na zlecenie serwisu rankomat.pl badań wynika, że w ostatnich latach mniej niż połowa Polaków spędzała ferie w domu. To pozwala sądzić, że liczba wolnych miejsc w obleganych obecnie regionach będzie maleć dosłownie z dnia na dzień.
Źródła: turystyka.wp.pl, travelist.pl, bankier.pl, rankomat.pl
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.