Długi lot, ograniczona przestrzeń i suche powietrze to zestaw, który potrafi skutecznie zepsuć nawet najlepiej zapowiadającą się podróż. Dla wielu pasażerów kluczowym momentem rejsu jest jednak posiłek serwowany na pokładzie. I choć standardy lotnicznego cateringu wyraźnie się poprawiły, nadal trudno uciec od wrażenia, że w samolocie jedzenie smakuje inaczej niż na ziemi. Dlaczego tak się dzieje? Zdaniem stewardesy, tutaj nie ma mowy o przypadku.
Jak informuje portal The Mirror, stewardesa z ponad trzyletnim doświadczeniem postanowiła zdradzić, dlaczego w powietrzu jedzenie często nie jest aż tak smaczne jak na ziemi. Kluczową rolę w tym przypadku mają odgrywać warunki panujące na pokładzie. Obniżone ciśnienie oraz bardzo suche powietrze sprawiają, że nasz węch - a wraz z nim smak - słabnie nawet o 20 procent. W praktyce oznacza to, że potrawy, które na lądzie byłyby dobrze doprawione, w samolocie wydają się nijakie i pozbawione charakteru.
Przez to jedzenie jest mniej wyraziste
- wyjaśnia Kamila. Przewoźnicy mają jednak na to swój patent.
Aby zwiększyć atrakcyjność serwowanych dań, linie lotnicze często sięgają po większe ilości soli. Efekt? Jedzenie jest intensywniejsze w smaku, ale dla organizmu to już niekoniecznie dobra wiadomość.
Z tego powodu wolę zabierać ze sobą własne przekąski
- komentuje stewardesa. Spożywanie własnoręcznie przygotowanego jedzenia w samolotach popierają również eksperci ds. zdrowia z Equinox. Jak twierdzą, nadmierna ilość soli w połączeniu z suchym powietrzem zwiększa ryzyko odwodnienia oraz wzdęć, które pasażerowie mogą odczuwać po locie. Eksperci radzą zatem, by w trakcie podróży pić dużo wody. Warto też ograniczyć kawę i alkohol, które dodatkowo odwadniają organizm.
Zobacz też: Kolejna rewolucja na lotniskach. Już nie zabezpieczysz walizki. Ekologia zderzyła się z bezpieczeństwem
Co ciekawe, nie wszystkie smaki reagują na wysokość tak samo. Najbardziej "cierpią" na tym słodkie i słone nuty, natomiast umami, czyli piąty smak, radzi sobie w powietrzu zaskakująco dobrze. To właśnie dlatego dania bazujące na pomidorach oraz kuchnia azjatycka są uznawane za bezpieczny wybór. Warto więc pamiętać, że problem z jedzeniem w samolocie nie leży ani w umiejętnościach kucharzy, ani w oszczędnościach linii lotniczych, lecz w naszych zmysłach. Na wysokości przelotowej smak działa na pół gwizdka, a organizm musi radzić sobie w warunkach, do których zwyczajnie nie został stworzony.
Źródło: mirror.co.uk
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.