Jeszcze niedawno było symbolem ekologicznej tragedii. Jezioro Aralskie w Azji Środkowej przez dekady znikało w dramatycznym tempie. Dziś naukowcy i mieszkańcy regionu obserwują pierwsze konkretne sygnały poprawy, które pokazują, że część zbiornika może się odbudować.
Jeszcze w latach 60. XX wieku Jezioro Aralskie było czwartym największym jeziorem na świecie i dostarczało nawet jedną szóstą wszystkich ryb w Związku Radzieckim. Sytuacja zmieniła się, gdy władze ZSRR skierowały rzeki zasilające jezioro do nawadniania pól bawełny. Proces ten rozpoczął się w latach 60. i nasilał w kolejnych dekadach, szczególnie w latach 70. i 80. Woda przestała dopływać, a zbiornik zaczął gwałtownie wysychać.
Na jego miejscu pojawiła się pustynia pokryta solą i chemikaliami. Z wyschniętego dna regularnie unoszą się toksyczne pyły zawierające pestycydy, które mogą być przenoszone przez wiatr na duże odległości. Zniknęły ryby, upadło rybołówstwo, a lokalny klimat stał się bardziej surowy. To wydarzenie do dziś uznawane jest za jedną z największych katastrof ekologicznych na świecie.
Sytuacja zaczęła się zmieniać dzięki konkretnym działaniom. Kluczowa okazała się budowa zapory Kokaral w Kazachstanie oraz odcięcie północnej części jeziora od południowej. Dzięki temu woda z rzeki Syr-darii przestała uciekać i zaczęła się gromadzić.
Poziom wody w północnym Jeziorze Aralskim w ostatnich latach znacząco wzrósł, miejscami nawet o kilkadziesiąt procent, co zaskoczyło ekspertów. Linia brzegowa przesunęła się bliżej dawnych miast, a obszary dawnej pustyni znów są zalewane. To pierwszy tak wyraźny sygnał poprawy od wielu lat.
Powrót wody przyniósł kolejne zmiany. W północnej części jeziora ponownie pojawiły się ryby, które wcześniej wyginęły przez wysokie zasolenie. To z kolei pozwoliło odżyć lokalnemu rybołówstwu.W miastach takich jak Aralsk znowu działają zakłady przetwórstwa ryb i sklepy, które jeszcze niedawno były zamknięte.
Mieszkańcy wracają do dawnych zajęć, a gospodarka regionu powoli się odbudowuje. Skala zmian jest na razie ograniczona, ale wyraźnie poprawia warunki życia.
Eksperci podkreślają, że sukces dotyczy głównie północnej części jeziora. Południowa wciąż pozostaje w dużej mierze pustynią, a przywrócenie całości do dawnego stanu jest bardzo trudne.
Aby całkowicie odbudować jezioro, konieczne byłyby ogromne zmiany w gospodarce wodnej całego regionu, zwłaszcza ograniczenie zużycia wody w rolnictwie, które dziś opiera się na uprawie bardzo wymagających roślin, takich jak bawełna i ryż. Trwają jednak kolejne projekty, które mają zwiększyć dopływ wody i poprawić sytuację. Naukowcy podkreślają, że nawet częściowa odbudowa jest dużym sukcesem.
Źródła: nationalgeographic.com, upworthy.com, podroze.wprost.pl