Piaszczyste krajobrazy kojarzą się zwykle z Afryką lub Bliskim Wschodem. Tymczasem nad polskim Bałtykiem znajduje się miejsce, które wyglądem przypomina prawdziwą pustynię. Ruchome wydmy zachwycają swoim wyglądem, ale kryją też niezwykłą tajemnicę związaną z dźwiękiem, który potrafi wydobywać się spod stóp.
Słowiński Park Narodowy od lat przyciąga osoby szukające nietypowych krajobrazów. Znajdujące się między Łebą a Rowami ruchome wydmy tworzą widoki, które trudno skojarzyć z Europą Środkową. Wysokie wzgórza z piasku nieustannie zmieniają swój kształt pod wpływem wiatru, a część z nich przesuwa się nawet o kilka metrów rocznie. Najbardziej znana Wydma Łącka jest często nazywana "polską Saharą" ze względu na pustynny charakter krajobrazu. Z jednej strony rozciąga się widok na Morze Bałtyckie, z drugiej można dostrzec jeziora i lasy. Taki kontrast sprawia, że miejsce wygląda momentami jak sceneria z innej planety.
Największą zagadką wydm są dźwięki określane mianem śpiewu piasku. Nie przypominają one zwykłego szumu wiatru. Osoby, którym udało się je usłyszeć, porównują je do pomruku, dudnienia albo bardzo niskiego dźwięku ogromnego instrumentu. Odgłosy powstają wtedy, gdy miliardy ziaren suchego piasku zsuwają się jednocześnie po stromym zboczu wydmy. W takich warunkach tworzą się niewielkie lawiny piaskowe, a ruch ziaren generuje drgania zamieniające się w fale dźwiękowe słyszalne dla człowieka. To zjawisko ma całkowicie naukowe wyjaśnienie, choć dla wielu osób nadal brzmi jak legenda.
Choć warunki geologiczne w Słowińskim Parku Narodowym sprzyjają występowaniu tego zjawiska, usłyszenie charakterystycznego dźwięku należy do rzadkości. Do jego powstania konieczne jest jednoczesne wystąpienie kilku czynników, w tym odpowiednio suchego piasku oraz zsuwania się jego warstw po stromych zboczach wydm. Największą przeszkodą jest wilgoć, która skutecznie tłumi drgania odpowiedzialne za powstawanie dźwięku. Nadmorski klimat sprawia, że piasek często nie osiąga parametrów niezbędnych do powstania akustycznego efektu. Znaczenie mają również naturalne zmiany zachodzące w krajobrazie oraz obecność turystów. W rezultacie śpiew wydm pozostaje ciekawostką, o której częściej można przeczytać w opracowaniach naukowych, niż usłyszeć ją podczas spaceru po wydmach.
Śpiewające wydmy należą do najrzadszych zjawisk przyrodniczych związanych z piaskiem. Na świecie istnieje zaledwie kilkadziesiąt lokalizacji, gdzie można usłyszeć podobne dźwięki. Co ciekawe, w niektórych regionach ich natężenie przekracza nawet 100 decybeli. Słowiński Park Narodowy jest jednym z nielicznych miejsc w Europie, gdzie mogą występować śpiewające wydmy. To kolejny powód, dla którego ten fragment polskiego wybrzeża uznawany jest za przyrodniczy fenomen. Nawet jeśli podczas wizyty nie uda się usłyszeć tajemniczego pomruku, sam widok ruchomych wydm pozostaje niezapomnianym doświadczeniem.