Historia świata, która miała miejsce setki tysięcy lat temu nadal jest niewiadomą. To, co wiemy m.in. dzięki archeologom i historykom pozwala nam poszerzać wiedzę, jednak to, co wydarzyło się teraz, z pewnością jest jednym z największych odkryć. Jak się okazuje, naukowcy użyli technologii, aby zrekonstruować twarz Egipcjanina, który miał żyć ponad 30 tysięcy lat przed faraonem.
Więcej podobnych artykułów przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl
To, w jaki sposób człowiek ewoluuje ciekawi wiele osób, a szczególnie naukowców. Wiemy, że sylwetki ulegały zmianie, jednak jeszcze przed kilkoma laty nie byliśmy w stanie odtworzyć twarzy człowieka, który żył na świecie ponad 30 tysięcy lat temu. Jak możemy wyczytać na stronie national-geographic.pl, naukowcy użyli tomografii komputerowej oraz metody fotogrametrii, aby uzyskać jak najlepszej jakości efekt. Mężczyźnie brakowało kilku części czaszki, jednak stworzono je za pomocą technologii. Jeden z badaczy pracujący nad projektem, wypowiedział się następująco:
Gdy po raz pierwszy zobaczyłem tę czaszkę, byłem pod wrażeniem jej struktury i jednocześnie ciekawy, jak wyglądałaby ta twarz w rzeczywistości
- czytamy na stronie livescience.com
Szczątki mężczyzny, jak czytamy na stronie mirror.co.uk, zostały odnalezione w Dolinie Nilu w 1980 roku. Jeden z badaczy stwierdził, że szkielet należał do młodego mężczyzny w wieku około od 17 do 20 lat i miał około 165 cm wzrostu. Obok szczątek znajdywała się kamienna siekiera, więc prawdopodobnie wykonywał on jedną z cięższych prac np. w kopalni. Jak podaje national-geographic.pl, naukowcy stworzyli dwa modele — jeden czarno biały z zamkniętymi oczami i bez włosów, a drugi w kolorze z otwartymi oczami oraz z włosami. Dzięki badaniom DNA okazało się, że mężczyzna mógł mieć afrykańskie korzenie, więc w rekonstrukcji badacze dodali mu czarne, kręcone włosy. To właśnie tak mógł wyglądać człowiek, który żył przed faraonem.