Michał Anioł też chciał być Bogiem. Zdaniem badacza artysta ukrył autoportret w Kaplicy Sykstyńskiej

Michał Anioł to jeden z najwybitniejszych artystów epoki renesansu. Jego dzieła przez wieki zachwycały ludzi. Choć są one obiektem wielu badań, wiele z nich wciąż skrywa tajemnice. Najnowsza teoria może jednak odkryć jedną z nich i odpowiedzieć na pytanie: czyją twarz ma Bóg ze "Stworzenia Świata"?

Słynny fresk "Stworzenie Świata" Michała Anioła w Kaplicy Sykstyńskiej przedstawia scenę z Księgi Rodzaju, w której Bóg daje życie Adamowi. Bóg został ukazany jako starszy człowiek z brodą. Okazuje się jednak, że jego wygląd być może nie jest artystyczną wizją Michała Anioła, a bliżej mu do autoportretu.

Zobacz wideo Tak brzmiał głos Fridy Kahlo. Odkryto radiowe nagranie

Więcej podobnych artykułów przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl.

Michał Anioł ukazał siebie jako Boga? Śmiała teoria włoskiego badacza

Autorem teorii o podobieństwie Michała Anioła do Boga ze słynnego fresku jest Adriano Marinazzo, który swoje spostrzeżenia opublikował we włoskim czasopiśmie "Critica d"Arte". Jego twierdzenia opierają się na analizie sonetu napisanego przez artystę w korespondencji z jego przyjacielem. Na marginesie sonetu znajduje się bowiem rysunek mężczyzny będący ilustracją treści utworu, która odnosi się do ciężkiej pracy Michała Anioła podczas malowania fresków. Marinazzo obrócił cyfrowo szkic i dzięki temu zauważył, że postawa i poza mężczyzny jest zaskakująco podobna do Boga ze "Stworzenia Świata".

Ukrył się w suficie. Twarz jest wyidealizowana, ponieważ Michał Anioł miał kompleksy związane ze swoim roztrzaskanym nosem, ale artysta zbliżył się jak nigdy do ukazania siebie jako bóstwo

- wyjaśnia badacz cytowany przez The Wall Street Journall.

Reakcje ekspertów na teorię. Znaczenie "Stworzenia Świata" dla Michała Anioła

Nie wszyscy eksperci są w pełni zgodni z teorią Marinazzo. Gary Radke z nowojorskiego Syracuse University uważa ją za interesujący punkt wyjścia, ale sugeruje, że interpretacja podobieństwa powinna być może być odwrotna. Michał Anioł był niezwykle zaangażowany w malowanie fresków w Kaplicy Sykstyńskie. Z tego powodu mógł naszkicować Boga na marginesie sonetu.

Kiedy Michał Anioł przyjął zlecenie, miał trzydzieści kilka lat – był znacznie młodszy od Boga, którego malował – i już był uważany za jednego z największych rzeźbiarzy Florencji

- zauważa Radke.

Warto wspomnieć również w tym miejscu, że początkowo dzieło stworzone w Kaplicy Sykstyńskiej zlecone przez papieża Juliusza II miało ograniczać się do 12 apostołów namalowanych wzdłuż zewnętrznych krawędzi sklepienia. Michał Anioł stworzył jednak poprzez swoje freski wielowątkową opowieść biblijną, chcąc udowodnić w ten sposób, że jest nie tylko utalentowanym rzeźbiarzem, ale też i malarzem.

Może cię też zainteresować:

- Niesamowite zdjęcie chmur. Wyglądają jak z obrazu. "Gwiaździsta noc Vincenta van Gogha"
- Kleopatra mogła być ciemnoskóra. Trwa wielki spór naukowców o wygląd starożytnej królowej Egiptu
- Naukowcy przez 85 lat szukali czynnika ludzkiego szczęścia. Okazuje się, że jest na wyciągnięcie ręki

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.