Przekąski to stały element ludzkiego życia, szczególnie gdy w grę wchodzą te przyjemnie chrupiące, takie jak chipsy, krakersy, popcorn, a nawet niektóre owoce oraz warzywa. Mówi się, że jedzenie to uczta dla zmysłów i najczęściej wyróżnia się w tym przypadku wzrok, węch i smak. Okazuje się, że jeszcze jeden czynnik ma tutaj ogromne znaczenie. Istotną rolę odgrywa także słuch. Jak to możliwe? Eksperci mają na to wytłumaczenie i to nie jedno.
Więcej podobnych artykułów przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl
Wyniki badań wskazują, że charakterystyczne chrupanie podczas spożywania posiłków wysyła sygnał do naszej podświadomości, przekazując jej konkretne informacje. Jedna z teorii mówi o tym, że jeżeli dana rzecz jest chrupiąca, oznacza, że jest także świeża i zdatna do spożycia. Przykładem tego są twarde, dojrzałe i chrupiące jabłka, jasne, chrupiące warzywa czy kruche, a jednocześnie miękkie w środku pieczywo. Tego typu przekąski istnieją od setek lat i są podporą dla współczesnej produkcji. A więc zamiłowanie do kruchych rzeczy odziedziczyliśmy po przodkach, a ich konsystencja do dziś kojarzy się wyłącznie z pozytywnymi emocjami. Chrupiące jedzenie ma informować nasz mózg, że warto spożywać je dalej, gdyż "dobre jedzenie ma dobry dźwięk".
Jedzenie wydające dźwięk sprawia dużą przyjemność, gdyż uruchamia dodatkowy zmysł, czyli słuch. Jemy więc nie tylko ustami, oczami i nosem, ale również uszami. Co ciekawe, ten instynkt towarzyszy ludziom już od samych narodzin, ponieważ słuch jest jednym z pierwszych zmysłów, za pomocą których zaczynają poznawać świat. Dzięki temu doznania podczas posiłków są jeszcze szersze. Wpływa to także na skojarzenia. Jeżeli dana osoba ma w zwyczaju zajadania się chrupiącymi przekąskami podczas spotkań z przyjaciółmi, wizyt w kinie czy imprez, dźwięki, jakie się wydobywają w trakcie tej czynności, są bezpośrednio łączone z miłymi chwilami, do których konsument chętnie wraca. Pewna grupa naukowców doszukała się również powiązania pomiędzy chrupaniem a odreagowywaniem stresu. Według ich badań człowiek ma skłonności do radzenia sobie ze złymi emocjami za pomocą pewnych "aktów przemocy", którymi w tym przypadku są miażdżenie jedzenia zębami oraz przeżywanie. Dodatkowy dźwięk chrupania ma wpływać na niego odprężająco i kojąco.
Choć zamiłowanie do chrupiących przekąsek wynika z nawyków i doznań naszych przodków, obecnie ich miejsce w dużej mierze zastąpiły nieco mniej naturalne produkty, co nie ma znaczenia dla współczesnego społeczeństwa. Ponadto dodatkowe ulepszacze, takie jak cukry i tłuszcze sprawiają, że człowiek coraz chętniej po nie sięga, gdyż są wręcz "uzależniające".