Badanie limitów ludzkiej wytrzymałości na upał ma duże znaczenie dla przewidywania skutków zmieniającego się klimatu. Co więcej, najnowsze badania pokazały, że poprzednie założenia tego dotyczące mogły być nieprawidłowe. Omawiany poniżej eksperyment uwzględniał temperaturę oraz wilgotność powietrza, a szczegóły na temat otrzymanych wyników zostały opublikowane na portalu Science Alert.
Więcej podobnych artykułów przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl.
Badania naukowców z Pennsylvania State University w Stanach Zjednoczonych wykorzystywały metodę nazywaną mokrym termometrem. Polega ona na nałożeniu na termometr wilgotnej szmatki, co ma imitować parowanie potu na skórze. W tym konkretnym przypadku mierzono również temperaturę organów wewnętrznych młodych, zdrowych ludzi, umieszczonych w komorze cieplnej o stuprocentowej wilgotności. Okazało się, że ich ciała osiągnęły granicę krytyczną już przy temperaturze 30,6 stopni Celsjusza. Oznacza to, że organizm nie był wówczas w stanie powstrzymywać procesu dalszego nagrzewania organów.
Wynik ten jest o tyle zaskakujący, że jest on dużo niższy niż poprzednie założenia. Dotychczas naukowcy przyjmowali, że granica ludzkiej wytrzymałości na upał wynosi 35 stopni Celsjusza przy stuprocentowej wilgotności lub 46 stopni przy wilgotności na poziomie 50%. Ustalenie tej granicy jest niezwykle istotne, gdyż po jej osiągnięciu pot przestaje odparowywać ze skóry. Pocenie się jest głównym sposobem obniżania ciepłoty ciepła. Jeżeli więc mechanizm ten zostanie zatrzymany, może prowadzić to do udaru cieplnego, niewydolności narządów, a nawet śmierci.
Jak zauważa Science Alert, granica wytrzymałości na upał może być bardzo zróżnicowana dla poszczególnych osób i otrzymane wyniki nie są uniwersalne. Bardzo dużo zależy od wieku. Zarówno dzieci, jak i osoby starsze po 65. roku życia mają mniejszą zdolność regulowania temperatury ciała. Seniorzy stanowili niemal 90% wszystkich zgonów związanych z upałami w Europie odnotowanych w zeszłym roku. Nie bez znaczenia jest także ogólny stan zdrowia, dostęp do metod ochłodzenia się (np. klimatyzacji) czy nawet do toalety, ponieważ może wpływać to na ilość przyjmowanych napojów.
Uwzględniona w badaniach granica wytrzymałości rzadko występuje w warunkach naturalnych. Zdarzyło się to kilkanaście razy w Azji Południowej i rejonie Zatoki Perskiej, ale ekstremalne warunki trwały nie dłużej niż dwie godziny, więc nie stanowiły poważnego zagrożenia. Z drugiej strony temperatury na Ziemi wciąż będą rosnąć ze względu na zmiany klimatyczne. Zgodnie z informacjami udostępnionymi przez Europejskie Obserwatorium Klimatu i Zdrowia oceany na świecie osiągnęły w zeszłym miesiącu rekordowo wysoką temperaturę, bijąc poprzedni rekord z 2016 roku.