Na Słońcu pojawiły się dziwne plamy. Są znacznie większe niż Ziemia i potencjalnie niebezpieczne

Te gigantyczne plamy na słońcu pojawiają się nagle, a naukowcy martwią się tym, jak niczym innym. Tej sprawie towarzyszy więcej pytań niż odpowiedzi, ale jedno jest pewne - z tego będą kłopoty. Czym są te przebarwienia? Jest ich coraz więcej.

Plamy na Słońcu zostały zauważone przez chińskich obserwatorów już w V wieku p.n.e. Trochę czasu zajęło, aby dowiedzieć się, że ich liczba i położenie ulega ciągłym zmianom. Jak to wygląda na ten moment? Ostatnie doniesienia naukowców są dość niepokojące. W samym listopadzie zaobserwowano aż dwa nowe, czarne obszary

Zobacz wideo Sonda Parker Solar "dotknęła" Słońca. Misja pozwoliła na 5 nowych odkryć

Więcej podobnych artykułów przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

Skąd są czarne plamy na Słońcu? Ich średnica sięga kilkuset tysięcy kilometrów 

Tzw. plama słoneczna to nic innego, jak ciemny obszar w fotosferze centralnej gwiazdy Układu Słonecznego, który charakteryzuje się silnym polem magnetycznym i stosunkowo niską temperaturą. Struktury te najczęściej pojawiają się w grupach, a największe mogą mieć średnicę przekraczającą 50 tys. km. W ostatnich latach jest ich coraz więcej, a wszystko ze względu na przybliżanie się do szczytu aktywności słonecznej, który ma nastąpić w przyszłym roku. Listopadowe odkrycia potwierdzają teorię naukowców dotyczącą szczytu aktywności, ponieważ liczba plam na Słońcu stanowi dla nich miarę aktywności centralnej gwiazdy Układu Słonecznego. Gdy plam jest najwięcej, należy przyjąć, że Słońce znajduje się w połowie trwania cyklu. Nie to jednak jest problemem. Zdaniem badaczy nowe plamy zajmują tak dużą powierzchnię, że zaczęły wpływać na to, jak wibruje i funkcjonuje cała nasza gwiazda. Na ten moment mowa o obszarze o średnicy około 200 tysięcy kilometrów, a to oznacza, że w tym miejscu zmieściłoby się około piętnastu naszych planet. Czy to będzie miało wpływ na nasze życie? Naukowcy nie mają dobrych wieści. 

 

Plamy na Słońcu są niebezpieczne dla człowieka? Naukowcy boją się o swoje systemy 

Jak tłumaczy serwis Chip, wspomniane plamy słoneczne doprowadziły niedawno do aż 16 rozbłysków klasy C i 3 rozbłysków klasy M, czyli drugiego i trzeciego rozbłysku pod względem nasilenia, co wywołuje wiele zjawisk w kosmicznej pogodzie oraz wpływa na naszą planetę. Niestety, sytuacja szybko ma się nie poprawić, a eksperci przewidują, że może w przyszłości będziemy mieli do czynienia z czymś znacznie silniejszym. Kiedy dojdzie do koronalnego wyrzutu masy, w stronę ziemi zostaną skierowane wysokoenergetyczne cząstki. Jeśli do niej dotrą, to może zrobić się bardzo niebezpiecznie. Ponadto wszelkie tego typu anomalia, mogą prowadzić nie tylko do ciekawych zjawisk na niebie, ale także zakłóceń w komunikacji. Istnieje duże ryzyko uszkodzeń satelitów pozostających na orbicie okołoziemskiej, a specjaliści wspominają nawet o problemach z siecią energetyczną oraz internetem

Więcej o:
Copyright © Agora SA