Wilki z Czarnobyla obalają dotychczasowe teorie. Naukowcy zwrócili uwagę na ich układ odpornościowy

Wilki żyjące w Czarnobylu, czyli w zamkniętej strefie wokół zniszczonej elektrowni jądrowej, wyróżnia jedna cecha. Po latach spędzonych w tym miejscu w ich układzie odpornościowym zaszły potężne zmiany. Zdaniem naukowców to może być prawdziwy przełom w dziedzinie medycyny.
Wilki z Czarnobyla mogą uratować ludzi? Są bardziej odporne na nowotwory - zdjęcie ilustracyjne
RamiroMarquezPhotos/Istock.com

W kwietniu 1986 roku doszło do prawdziwej katastrofy. Zniszczenie reaktora czwartego bloku w elektrowni atomowej w Czarnobylu wstrząsnęło światem i - nomen omen - niosło za sobą poważne konsekwencje: po całej Europie rozniosła się fala radioaktywnego materiału. Promieniowanie miało wpływ na zdrowie i życie ludzi, a wielu z nich straciło życie. Choć od dnia tragedii minęło prawie 35 lat, teren wokół zniszczonej elektrowni jądrowej, wynoszący około 2,6 tys. km, wciąż pozostaje zamknięty. Pomimo tego stał się domem między innymi dla stada wilków, które teraz zwróciło uwagę naukowców

Zobacz wideo Czarnobyl - zwiastun

Wilki z Czarnobyla wciąż żyły w strefie skażenia. Są odporne na nowotwory 

W związku z tym, że promieniowanie szkodzi ludziom, tereny w pobliżu elektrowni wręcz opustoszały. Z czasem jednak skorzystały na tym zwierzęta, które zaczęły je zamieszkiwać i dzięki temu uchroniły się przed bliskim spotkaniem z człowiekiem. W Czarnobylu można spotkać między innymi niedźwiedzie, rysie oraz wcześniej wspomniane wilki. Te ostatnie od ponad 35 lat żyją w strefie skażenia, która nie tylko ich nie zabiła, ale w pewien sposób zmutowała: stały się całkowicie odporne na promieniowanie. Do tej pory istniało bardzo mało badań dotyczących ewolucji organizmów narażonych na stały kontakt z radioaktywnymi materiałami, jednak od pewnego czasu czarnobylskie wilki wstąpiły do kręgu zainteresowań naukowców. Ich ponadprzeciętne zdolności zaczęły fascynować nie tylko badaczy, ale także lekarzy, którzy wciąż szukają sposobów na walkę z różnego rodzaju nowotworami i chorobami popromiennymi u ludzi. 

Wilki z Czarnobyla przyczynią się do rewolucji w medycynie? One samodzielnie wytworzyły ochronę przed promieniowaniem 

W 2014 roku Cara Love, biolog ewolucyjny i ekotoksykolog na Uniwersytecie Princeton wraz ze swoim zespołem udała się do strefy wykluczenia w Czarnobylu, aby zbadać tamtejsze stado. Głównym celem było odkrycie, dlaczego zwierzęta wciąż żyją i rozwijają się mimo narażenia na wysokie dawki promieniowania. Złapano kilka wilków, pobrano od nich próbki oraz wczepiono nadajniki GPS, które rejestrowały również wysokość promieniowania jonizującego. Okazało się, że zwierzęta poruszają się po terenach, gdzie to sięga 11,28 milirema - jest to aż sześciokrotność maksymalnej dawki dla dorosłego człowieka. Mimo tego wilki wyglądały na całkowicie zdrowe, co oznaczało, że muszą być odporne na promieniowanie. Doktor Love odkryła, że układ odpornościowy zwierząt uległ zmianie - w podobny sposób, jak u pacjentów chorych na raka poddawanych radioterapii. Co więcej, udało jej się rozpoznać konkretne części informacji genetycznej, które wydawały się odporne na zwiększone ryzyko raka. Niestety dalsze badania zostały wstrzymywane przez wojnę na Ukrainie, ponieważ naukowcy nie mają dostępu do czarnobylskich wilków. To duża strata, bo istnieje szansa, że to pomogłoby w walce z chorobami nowotworowymi, które występują u ludzi. 

Więcej o: