Ta roślina od 60 lat jest zamknięta w butli. Ostatnio podlano ją w 1972 roku. Mimo to dalej rośnie

Długość życia poszczególnych gatunków roślin jest oczywiście różna, ale 60 lat w przypadku takiej, którą uprawia się domu, to prawdziwy wyczyn. Na niezwykłość tego konkretnego przypadku dodatkowo wpływa fakt, że roślina przez ten czas nie była podlewana. Mimo to wciąż się rozwija.

W ostatnich latach lasy w słoiku stają się coraz popularniejszą ozdobą domów. W dużym uproszczeniu jest to kompozycja roślin uprawiana w szklanym naczyniu. Taka dekoracja może prezentować się bardzo ciekawie, ale mało kto osiąga rezultaty jak David Latimer. Warto dodać, że mężczyzna o swoją roślinkę dba od kilkudziesięciu lat, choć w zasadzie nie wymaga ona dużych nakładów pracy. Jak zatem to się zaczęło?

Zobacz wideo Zdrowotny ogród. Te rośliny oczyszczą powietrze w domu

Co posadzić w szklanym naczyniu? Uprawa roślin w terrarium ma długą historię

Początki uprawy roślin w szklanych naczyniach sięgają XIX wieku, kiedy to Nathaniel Bagshaw Ward, brytyjski lekarz i botanik, dokonał przypadkowo ciekawego odkrycia. Jak podaje "Borneo Bulletin", Ward umieścił w szklanym pojemniku poczwarkę motyla zmierzchnicy trupiej główki i po czasie odkrył, że poczwarka się przeobraziła, a w dodatku w naczyniu zaczęły rosnąć paprocie i trawy. Odkrycie to doprowadziło do stworzenia tzw. skrzynki Warda, czyli szczelnej przeszkolonej skrzyni do uprawy roślin. Początkowo miała służyć do domowej uprawy, zwłaszcza w miastach o dużym zanieczyszczeniu powietrza, ale wkrótce znalazła też zastosowanie przy transportowaniu roślin na duże odległości, w tym tych egzotycznych. Obecnie uznaje się również, że skrzynka Warda była prekursorem współczesnego terrarium. Co więcej, mechanizmy zaobserwowane przez Warda umożliwiły rozwój rośliny w domu Davida Latimera w Wielkiej Brytanii.

Zgodnie z informacjami opublikowanymi przez portal thenatureofhome.com David Latimer rozpoczął swój niezwykły eksperyment w 1960 roku poprzez umieszczenie w 45-litrowej butli odrobiny ziemi i nawozu. Następnie zasiał we wnętrzu nasiona trzykrotki, podlał je i szczelnie zamknął naczynie. Od tamtego czasu otworzył je tylko raz, w 1972 roku, aby uzupełnić wodę. Jak to możliwe?

Ile wytrzyma las w słoiku? David Latimer już zaplanował przyszłość swojej niezwykłej rośliny

Dzięki szczelnemu zamknięciu w butli utworzył się mały, odizolowany ekosystem. Parująca woda skrapla się na ściankach i zapewnia roślinie odpowiednią wilgoć. Substancje odżywcze są pobierane z ziemi oraz z opadających i obumierających liści czy łodyg. Latimer musi jedynie zadbać o dostęp do światła słonecznego, który jest niezbędnym elementem procesu fotosyntezy.

Roślina znajduje się sześć stóp od okna [niecałe dwa metry - red.], więc ma dostęp do promieni słonecznych. W rezultacie jest nieco bardziej wychylona w stronę słońca. Od czasu do czasu ją obracam, aby równomiernie się rozwijała. Poza tym nie jest wymagająca. Nigdy jej nie przycinałem

- wyjaśnia Latimer, cytowany przez "Daily Mail". Opiekun wyjątkowej trzykrotki zdaje sobie sprawę, że roślina najprawdopodobniej go przeżyje, więc liczy na to, że w przyszłości zajmą się nią jego dzieci. Jeśli jednak się tego nie podejmą, trzykrotka ma zostać przekazana Królewskiemu Towarzystwu Botanicznemu.

 

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Czy podobają ci się rośliny uprawiane w szklanych naczyniach?
Więcej o:
Copyright © Agora SA