Stworzyli skórę, która potrafi "czuć". Nadchodzi rewolucja. Czy zwierzęta w końcu przestaną cierpieć?

Marki, które testują kosmetyki na zwierzętach, wkrótce nie będą miały żadnej wymówki. Firma L'Oreal właśnie odebrała im ostatnie słowo, rozpoczynając pracę nad sztuczną skórą, która - jak twierdzą twórcy - wkrótce będzie mogła "poczuć się" jak ta ludzka. Czy to początek wielkiej rewolucji w sektorze beauty?

Choć społeczeństwo stara się unikać marek, które testują swoje kosmetyki na zwierzętach, świadomość konsumencka wciąż nie jest na tyle wysoka, by zniwelować ten problem raz na zawsze. Marka L'Oreal jednak idzie za ciosem. Francuski gigant kosmetyczny zaprezentował na konferencji Viva Technology w Paryżu biudrukowaną skórę, która wkrótce będzie w stanie odwzorować wszystkie schorzenia, z którymi boryka się ta ludzka. To może być prawdziwy przełom.

Zobacz wideo Które firmy są warte nagrodzenia za wsparcie środowiska? Swoje ulubione kosmetyki wybrała nasza makijażystka

Sztuczna skóra może uratować zwierzęta. L'Oreal chce zrewolucjonizować branżę beauty

Marka L'Oreal nawiązała współpracę z Uniwersytetem w Oregonie, aby stworzyć jedyną w swoim rodzaju sztuczną skórę, która ma zapewnić naukowcom dostęp do informacji na temat sensorycznych wrażeń podczas testowania kosmetyków. Jeśli projekt przebiegnie pomyślnie, potentaci branży beauty stracą wszystkie wymówki wobec przeprowadzania testów nowych produktów na zwierzętach. Jak informuje serwis CNBC, L'Oreal zaprzestał tego typu praktyk już od 1989 roku.

Będąc pionierami w branży Beauty Tech, mocno wierzymy, że technologia może przesunąć granicę tego, co jest możliwe, poprawiając standard życia ludzi na całym świecie. Dzięki zaawansowanej diagnostyce, rozszerzonym usługom kosmetycznym, asystentom AI, zwiększonej kreatywności w erze AI i przełomowym urządzeniom elektronicznym kształtujemy piękno przyszłości tak, aby było bardziej spersonalizowane, bardziej włączające i bardziej odpowiedzialne

- zapewnia w oświadczeniu Barbara Lavernos, zastępczyni dyrektora generalnego ds. innowacji i technologi L'Oreal. W ten sposób przedstawicielka marki wprowadziła uczestników konferencji do świata sztucznej skóry, która "potrafi czuć".

 

L'Oreal prezentuje skórę, która "czuje". Opala się, goi i walczy z trądzikiem

Sztuczna skóra L'Oreal została stworzona przy wykorzystaniu techniki zwanej "electro writing (MEW)". Przy jej użyciu wytwarzane są warstwy tzw. plastikowych rusztowań, czyli drobno ustrukturyzowanych nici drukowanych w 3D. Każda z nich zawiera komórki oddzielone membraną. Dzięki temu przypominają na pierwszy rzut oka standardową strukturę ludzkiej skóry. Dodatkowo technologia ma umożliwić naśladowanie jej różnorodności, w tym schorzeń takich jak egzema i trądzik, a także zdolność do opalania się i gojenia.

Czujniki pozwolą nam nie tylko na testowanie kosmetyków na zrekonstruowanej skórze, ale także na uzyskanie informacji zwrotnej w rzeczywistości sensorycznej podczas nakładania produktów. Robimy to po to, abyśmy mogli ocenić nie tylko skuteczność, ale także wrażenia sensoryczne

- tłumaczy Guive Balooch, szef sektora technologicznego L’Oreal. Warto nadmienić jednak, że nie jest to pierwsza próba odtworzenia ludzkiej skóry. Tworzenie poprzednich replik wymagało okresu balansującego pomiędzy 21-35 dni. Nowa technologia chce skorcić ten czas do 18 dni.

Nasze wspólne badania nie tylko przyspieszyły proces rekonstrukcji skóry, ale także otworzyły możliwości przyszłych zastosowań w inżynierii tkanki skórnej

- stwierdziła w oświadczeniu Anne Colonna, szefowa działu badań zaawansowanych L'Oreal.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Co myślisz o projekcie sztucznej skóry, która "czuje"?
Więcej o:
Copyright © Agora SA