Wieloryby w Bałtyku to nie żart. Te gigantyczne ssaki pojawiają się tu coraz częściej

Choć wielu może się to wydawać niewiarygodne, Morze Bałtyckie jest regularnie odwiedzane przez gigantyczne ssaki morskie. W dobrze znanych nam wodach najczęściej pojawia się bliski krewny płetwala błękitnego, który mierzy blisko 30 metrów długości. Aby go zobaczyć, trzeba mieć jednak niewiarygodne szczęście.

Minął już ponad rok, od kiedy informowaliśmy o wielorybie w Bałtyku. Wtedy zwierzę zaobserwowano zaledwie 70 kilometrów na północ od Zatoki Gdańskiej, a eksperci twierdzili, że był to prawdopodobnie grindwal lub humbak. Na nagraniu opublikowanym przez mieszkańca Trójmiasta widać było, jak wielki ssak morski kilkukrotnie wynurza się z wody, wyrzucając ją wraz z powietrzem z otworu nosowego. Te kadry wywołały niemałe poruszenie, ale także spore zdziwienie wśród tych, którzy nie zdawali sobie sprawy z tego, że w Morzu Bałtyckim pływa nieco więcej stworzeń niż śledź, makrela czy dorsz

Zobacz wideo 145 grindwali zginęło na plaży w Nowej Zelandii

Wieloryb w Polsce. Jakie ssaki morskie zapuszczają się na tereny Morza Bałtyckiego?

Dla wielu obecność wielorybów w Bałtyku jest zdumiewająca głównie ze względu na to, że nasze morze nie należy do największych, ani tym bardziej najgłębszych. Największa głębia nazywa się Landsort i znajduje się w pobliżu szwedzkiej wyspy Gotlandia. Mierzy dokładnie 459 metrów

Dla porównania - największa głębia Morza Śródziemnego, czyli Calypso na Morzu Jońskim, to aż 5267 metrów, a zamkniętego Morza Czarnego - 2258 metrów. Dno sąsiedniego Morza Północnego sięga 809 metrów. Bałtyk nie jest akwenem zdatnym do stałego życia dla wielorybów i przywykliśmy do tego, że ich tu nie ma

- czytamy w serwisie Zielona INTERIA. W związku z tym, że płetwal błękitny może osiągnąć długość ponad 30 metrów i ważyć około 150 ton, ciężko sobie wyobrazić, aby zamieszkiwał Bałtyk. Takie rozumowanie ma sens, ponieważ w teorii wieloryby nie są gatunkiem, dla których Morze Bałtyckie jest oczywistym miejscem do życia. Jednak wyraźne zmiany klimatu oraz fakt, że walenie są zwierzętami wędrownymi, to czynniki, które dają szansę na coraz częstsze spotkania z tym niezwykłymi stworzeniami.

Gdzie żyją wieloryby? W Morzu Bałtyckim mamy tylko jednego stałego bywalca

Wieloryby żyją we wszystkich oceanach świata, jednakże mają w zwyczaju pokonywać spore odległości, przez co niekiedy pojawiają się również w Bałtyku. Aby je spotkać, trzeba mieć wyjątkowe szczęście, ponieważ ich odwiedziny, choć coraz częstsze, wciąż są rzadkie i stosunkowo krótkie. Niestety nasze morze nie jest w stanie zapewnić im odpowiedniego pożywienia, tym bardziej w przypadku największych waleni. Mimo wszystko zachodnią część Bałtyku i wewnętrzne wody duńskie najczęściej odwiedzają finwale, czyli płetwale zwyczajne. Duże osobniki sięgają nawet 27 metrów długości i ważą 90 ton, co sprawia, że niemalże dorównują rozmiarami płetwalom błękitnym. Fiszbinowce zazwyczaj trafiają do wód Bałtyku przypadkiem, a brak odpowiedniego pożywienia sprawia, że jeśli nie odnajdą w porę drogi powrotnej do oceanu, taka podróż może skończyć się dla nich śmiercią. Pierwsza obserwacja finwala u polskich brzegów pochodzi już z 23 sierpnia 1874 roku. Co ciekawe, jedynym na stałe żyjącym i rozmnażającym się w Bałtyku gatunkiem walenia jest morświn zwyczajny. To ssak morski należący do odrębnej rodziny morświnowatych, który mierzy około dwóch metrów długości. 

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Czy wiedziałeś/aś, że w Bałtyku mogą pojawiać się wieloryby?
Więcej o:
Copyright © Agora SA