Naukowcy odkryli lek, dzięki któremu odrastają zęby. To może być prawdziwa rewolucja w stomatologii

Brak zębów to problem natury praktycznej i estetycznej. Często wiąże się to z kompleksami, a dostępne obecnie metody uzupełniania uzębienia nie są tanie. Jest jednak nadzieja, że za kilka lat to się zmieni. Naukowcy pracują nad lekiem umożliwiającym odrost zębów. Badania na ludziach zaczną się niebawem.

Higiena jamy ustnej jest bardzo ważna, ale czasami pomimo naszych starań, zębów nie da się uratować i trzeba je usunąć. Problemem może być tu też anodoncja, czyli wrodzony całkowity lub częściowy brak zawiązków zębów. To właśnie ta druga grupa ma skorzystać w pierwszej kolejności na wspomnianym odkryciu naukowców, choć autorzy badań mają nadzieję, że docelowo lek pomoże wszystkim potrzebującym.

Zobacz wideo Zęby to nasza wizytówka? 800 tysięcy Polaków nie ma nawet szczoteczki do zębów

Lek na odrastanie zębów nadzieją dla wielu osób. W odkryciu pomogły fretki 

Jak podaje portal Popular Mechanics, w 2021 roku naukowcy z Uniwersytetu w Kioto odkryli przeciwciało monoklonalne, które zakłóca interakcję między USAG-1 a cząsteczkami znanymi jako białko morfogenetyczne kości, czyli BMP. Przeciwciało USAG-1 blokuje wzrost zębów u fretek i myszy. Informacja ta jest o tyle istotna, że u fretek występuje difiodontyzm, czyli podobnie jak ludzie mają one zęby mlecze i stałe. Blokada działania USAG-1 mogłaby zatem ten proces powstrzymać. Lata badań nad tym przeciwciałem doprowadziły w końcu do opracowania leku na bezzębie.

Wiedzieliśmy, że tłumienie USAG-1 wpływa korzystnie na wzrost zębów. Nie wiedzieliśmy tylko, czy to wystarczy

- mówił w oświadczeniu prasowym Katsu Takahashi z Uniwersytetu w Kioto, współautor badania. Teraz okazuje się, że może to być faktycznie wystarczające. Próby na ludziach mają rozpocząć się już we wrześniu 2024 roku. Potrwają one 11 miesięcy, a udział w nich weźmie 30 mężczyznach w wieku od 30 do 64 lat. Wybrano do tego osoby, którym brakuje co najmniej jednego zęba trzonowego. Lek podawany będzie dożylnie. Jeśli ten etap badań przyniesie oczekiwane rezultaty, japoński lek może być prawdziwą rewolucją dla stomatologii, choć nie od razu wszyscy z tego skorzystają.

Odrastanie zębów stałych może być możliwe w ciągu najbliższych lat. W pierwszej kolejności skorzystają na tym najmłodsi

Zakładając, że badania rozpoczęte we wrześniu zakończą się sukcesem, kolejną grupą pacjentów poddanych działaniu leku będą dzieci w wieku 2-7 lat, u których występuje anodoncja i brak co najmniej czterech zębów. Grupa ta została wybrana ze względu na intensywne wyrzynanie się zębów oraz duże zdolności regeneracyjne organizmu w tym okresie życia. Autorzy badań chcą, aby lek na odrost zębów był ogólnodostępny do 2030 roku. Takahashi liczy również na to, że ostatecznie będą mogli z niego skorzystać wszyscy, niezależnie od przyczyn braków w uzębieniu. Jest to bardzo optymistyczna wizja, która może okazać się znacznie wygodniejsza niż protezy, tańsza niż implanty i zarazem skuteczniejsza.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.