Styczeń to miesiąc, w którym wiele osób częściej zagląda na siłownię w związku z postanowieniami noworocznymi. Niestety, jak wskazują naukowcy, jest to również doskonałe środowisko do rozprzestrzeniania się zarazków. Sprzyja temu wiele zachowań obserwowanych wśród ćwiczących. Warto starać się je eliminować, aby zadbać o bezpieczeństwo swoje i innych. Ekspert podpowiada, na co zwracać szczególną uwagę.
Badania dotyczące zanieczyszczeń pod paznokciami zostały zlecone przez serwis bukmacherski Stake. Jak wyjaśnia portal MMA Mania, stało się to niedługo po walce MMA, w której zawodnik Tom Aspinall doznał poważnego urazu oka. Twierdził później, że jego przeciwnik Ciryl Gane miał "obrzydliwe paznokcie". Okazuje się, że określenie to było całkiem trafne. We wspomnianym badaniu sprawdzono wymazy laboratoryjne pobrane od sportowców, którzy uczestniczyli w godzinnym treningu obejmującym ćwiczenia grapplingu (rodzaj walki wręcz wykorzystujący techniki chwytów) i uderzeń MMA. Wyniki wykazały obecność m.in. gronkowców, enterokoków oraz bakterii Bacillus i E. coli. Mogą one powodować zakażenia skóry, wysypki i inne dolegliwości. W niektórych próbkach poziom bakterii był nawet 10 razy wyższy niż na przeciętnej desce sedesowej.
Tak liczna obecność mikroorganizmów wiąże się prawdopodobnie ze sposobem korzystania z siłowni. Setki osób ćwiczy na tym samym sprzęcie i matach, obficie się pocąc. Ciepłe i wilgotne środowisko sprzyja natomiast rozwojowi mikrobów, a przy okazji umożliwia im przetrwanie na powierzchniach przez wiele godzin. Nawet jeśli nasze paznokcie wyglądają po treningu na czyste, mogą znajdować się pod nimi liczne bakterie. O czym powinniśmy zatem pamiętać?
Trener personalny Lee Mitchell, w rozmowie z New York Post, zwrócił uwagę na pięć najczęstszych błędów, które sprzyjają rozprzestrzenianiu się drobnoustrojów na siłowni.
Zobacz też: Wiejskie powietrze jednak nie jest aż tak czyste? Tam króluje mikroplastik. To wina roślin
Źródło: mmamania.com, nypost.com
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.