Wcześniej to wyrzucaliśmy, a teraz trafi na talerze. Z resztek zrobili "białko przyszłości"

Z resztek po przetwórstwie marchwi zwykle uznawanych za bezwartościowe odpady powstało "białko przyszłości". Naukowcy wykorzystali je jako pożywkę dla grzybni i stworzyli produkt nie tylko odżywczy, lecz także lepiej oceniany w testach smaku niż soja i ciecierzyca.
Marchew - zdjęcie ilustracyjne
Fot. istock/Tatiana Foxy

Miliony ludzi na świecie cierpią z powodu głodu, a jeszcze więcej nie ma dostępu do zdrowego, pełnowartościowego jedzenia. Przy rosnącej populacji i ograniczonych zasobach coraz wyraźniej widać, że dotychczasowy model produkcji żywności przestaje wystarczać. To dlatego naukowcy intensywnie poszukują nowych źródeł białka, które można wytwarzać taniej i w bardziej zrównoważony sposób.

Zobacz wideo Artur Szpilka o opiece nad rodzeństwem: Przynosiłem do domu porzuconą przeterminowaną żywność

Marchewka, grzyby i pomysł na przyszłość. Tak powstaje nowe białko z odpadów spożywczych

Naukowcy z Amerykańskiego Towarzystwa Chemicznego znaleźli sprytny sposób na to, by odpady z przetwórstwa marchwi nie trafiały do utylizacji. Wykorzystali je bowiem jako pożywkę dla jadalnych grzybów. Wyhodowana na obierkach grzybnia okazała się pełnowartościowym zamiennikiem klasycznych białek roślinnych wykorzystywanych między innymi w wegańskich kotletach i kiełbaskach. Największym zaskoczeniem okazały się jednak testy smakowe. Uczestnicy częściej sięgali po produkty w całości oparte na białku grzybowym niż po te przygotowane z dodatkiem soi lub ciecierzycy.

To badanie stanowi istotny krok w stronę gospodarki o obiegu zamkniętym. Pokazuje, że wartościowe produkty uboczne przemysłu spożywczego można przekształcić w wysokiej jakości źródło białka, a jednocześnie podkreśla potencjał grzybni w odpowiadaniu na globalne wyzwania związane z bezpieczeństwem żywnościowym i zrównoważonym rozwojem

 - mówi Martin Gand, współautor badania.

Zobacz też: Ta roślina spędziła w kosmosie 9 miesięcy. Przetrwała wahania temperatury, próżnię i promieniowanie

Amerykańscy naukowcy przetestowali aż 106 szczepów grzybów rosnących na pozostałościach po marchwi wykorzystywanej między innymi do produkcji naturalnych barwników. Oceniano tempo wzrostu i zawartość białka. Najlepiej wypadł Pleurotus djamor, czyli boczniak różowy. Po dostosowaniu warunków wzrostu w celu zwiększenia plonów uzyskano białko mające wartość biologiczną porównywalną z białkiem zwierzęcym i roślinnym. Było przy tym niskotłuszczowe i bogate w błonnik. Zamiast zbierać kapelusze grzybów, naukowcy skupili się na grzybni, która rośnie szybciej i zajmuje mniej miejsca.

Głód na świecie rośnie, a zasoby się kurczą. Białko z grzybni ma pomóc w walce z niedożywieniem

Świat coraz pilniej potrzebuje podobnych rozwiązań. Według danych Organizacji Narodów Zjednoczonych w 2023 roku z powodu głodu cierpiała jedna na jedenaście osób na świecie. Ponad trzy miliardy ludzi nie mogły sobie pozwolić na zdrową dietę.

Ogólnie wyniki badania przeprowadzonego przez naukowców z Amerykańskiego Towarzystwa Chemicznego sugerują, że grzybnia może stać się zrównoważonym i atrakcyjnym źródłem białka. Proces wykorzystuje surowce uboczne z produkcji żywności, które w innym przypadku zostałyby zmarnowane, nie wymaga dodatkowych gruntów rolnych i oferuje wartości odżywcze porównywalne z obecnymi białkami roślinnymi

- czytamy na stronie sciencedaily.com.

Wykorzystywanie produktów ubocznych jako podłoża do produkcji grzybni ogranicza wpływ na środowisko, zwiększa wartość odpadów i wspiera zrównoważoną produkcję białka 

- dodaje Martin Gand. Jedno jest pewne: obierki z marchewki właśnie zyskały nowe życie, i to w zaskakująco apetycznej formie.

Źródło: sciencedaily.com

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Więcej o: