Złota kula z dna oceanu w końcu zidentyfikowana. To nie było jajo

Tajemnicza złota kula z dna oceanu przez lata intrygowała naukowców. Teraz w końcu ustalono, czym była naprawdę. Odpowiedź okazała się bardziej zaskakująca niż początkowo przypuszczano.
Złota kula z dna oceanu - zdjęcie ilustracyjne
Fot. youtube.com/NOAA Ocean Exploration

Na ogromnych głębokościach, gdzie nie dociera światło, każde odkrycie budzi emocje. Jedno z nich szczególnie przyciągnęło uwagę badaczy i internautów na całym świecie. Złoty obiekt znaleziony u wybrzeży Alaski przez długi czas pozostawał niewyjaśniony i wymagał pracy wielu specjalistów.

Zobacz wideo Niezwykłe odkrycie NASA. „Trzęsienie Marsa"

Złota kula z dna oceanu zaskoczyła naukowców. Jej wygląd od początku budził ciekawość

Obiekt odkryto podczas ekspedycji prowadzonej przez amerykańską Narodową Agencję Oceanów i Atmosfery (NOAA) w 2023 roku na głębokości ponad trzech tysięcy metrów w Zatoce Alaskańskiej. Miał około 10 centymetrów średnicy i był przytwierdzony do skały, a jego powierzchnia błyszczała w świetle robota badawczego. Dodatkowo znajdował się w nim otwór, co wywołało wiele spekulacji.

Najbardziej zaskakujące było to, że nikt nie potrafił określić, czy coś próbowało się do środka dostać, czy raczej z niego wydostać. Początkowo podejrzewano, że może to być osłona jajowa nieznanego stworzenia lub fragment gąbki, jednak były to wczesne przypuszczenia, które nie zostały potwierdzone w badaniach laboratoryjnych. Badacze zabrali znalezisko do laboratorium, licząc na szybkie wyjaśnienie. Pierwsze analizy nie przyniosły jednak jasnej odpowiedzi, co tylko podsyciło zainteresowanie.

Badania trwały latami. Niezbędna była zaawansowana technologia

Analiza próbki była trudna, ponieważ jej struktura nie przypominała typowego organizmu. Materiał okazał się włóknisty i zawierał komórki parzydełkowe, charakterystyczne dla koralowców i ukwiałów. Problemem było także DNA, które początkowo dawało niejednoznaczne wyniki przez obecność innych mikroorganizmów.

Dopiero dokładne sekwencjonowanie całego genomu pozwoliło ustalić, że obiekt najprawdopodobniej pochodzi od gatunku Relicanthus daphneae, rzadkiego ukwiału głębinowego, choć wynik wskazuje na bardzo bliskie dopasowanie, a nie całkowitą pewność. Ustalenie to było przełomowe dla całej sprawy i pokazało, jak wymagające są badania organizmów żyjących w ekstremalnych warunkach.

 

To nie jajko ani nowy gatunek. Wiadomo już, że to fragment "skóry" ukwiału

Okazało się, że złota kula to fragment zewnętrznej powłoki ukwiału, który został przez niego pozostawiony. Taka struktura może powstawać, gdy zwierzę zmienia miejsce lub przechodzi proces rozmnażania. Materiał ten zawiera chitynę, czyli substancję znaną z pancerzy owadów.

Naukowcy wskazują, że ukwiał mógł "zrzucić" swoją powłokę i przemieścić się dalej, zostawiając ją na dnie oceanu. Nie wiadomo jednak, czy był to efekt ruchu, czy nietypowej formy rozmnażania. Ten aspekt nadal pozostaje niewyjaśniony.

Pozornie martwy obiekt tętni życiem. Może mieć znaczenie dla całego ekosystemu

Choć kula wyglądała jak martwa struktura, w rzeczywistości była pełna mikroorganizmów i stanowiła dla nich źródło pożywienia. Może to sugerować jej udział w obiegu składników odżywczych w oceanie.

Eksperci podkreślają, że takie pozostałości mogą być lokalnymi centrami życia w głębinach, co wynika z obserwacji dużej liczby drobnoustrojów, choć ich dokładna rola nie została jednoznacznie potwierdzona. To pokazuje, że nawet niepozorne elementy dna mogą wpływać na całe środowisko i wciąż kryją wiele tajemnic.

Podczas eksploracji głębin oceanicznych często odkrywamy fascynujące tajemnice, takie jak 'złota kula'. Dzięki zaawansowanym technikom, takim jak sekwencjonowanie DNA, jesteśmy w stanie rozwiązać coraz więcej z nich

- podkreślił kpt. William Mowitt, pełniący obowiązki dyrektora NOAA Ocean Exploration. I dodał:

Właśnie dlatego nieustannie eksplorujemy - aby odkryć sekrety głębin i lepiej zrozumieć, jak ocean i jego zasoby mogą napędzać wzrost gospodarczy, wzmacniać nasze bezpieczeństwo narodowe i chronić naszą planetę.

Źródła: noaa.gov, sciencealert.com, newsweek.com

Więcej o: