Stonehenge może być kalendarzem. Nowa teoria wywołała burzę wśród naukowców. W tle tajemnicza liczba

Stonehenge od lat wzbudza sporo kontrowersji. Historia jego powstania wciąż pozostaje jedną z największych tajemnic, jaka nurtuje współczesnych badaczy. Czy budowalna mogła służyć jako antyczny kalendarz? Najnowsza teoria jest powodem do wielu sporów wśród naukowców z całego świata.

Badacze od lat spierają się o znaczenie Stonehenge, czyli najpopularniejszej budowli megalitycznej w Europie. Ma ona związek z astronomią? Ta teoria ma to potwierdzać, ale naukowcy mają co do niej spore wątpliwości. 

Zobacz wideo Jakim królem będzie Karol III?

Więcej podobnych artykułów przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

Stonehenge - czym jest? Ta zagadka spędza sen z powiek naukowcom 

Budowle megalityczne, stworzone z ogromnych kamiennych płyt, można znaleźć niemalże na całym świecie. Jedną z najważniejszych jest tzw. Stonehenge znajdujące się w południowej Anglii nieopodal miasta Salisbury w hrabstwie Wiltshire. Z czasem odkryto, iż obiekt tworzony był przez tysiące lat i ostatecznie zakończono jego budowę w 1600 r. p.n.e. Dlaczego powstała? To pytanie od lat zajmuje głowy naukowców. Przeznaczenie Stonehenge to bez wątpienia jedna z największych zagadek. Domniemania, iż budowla związana jest z astronomią i kultem Słońca, pojawiły się już 1963 r. To właśnie wtedy angielski astronom zaprezentował swoją teorię o tym, że Stonehenge było używane do przewidywania zaćmień.

 

Stonehenge może być kalendarzem. Naukowy konflikt nie ma końca

W 2003 roku profesor archeologii z Uniwersytetu w Wielkiej Brytanii wyjawił światu, iż jego zdaniem Stonehenge jest kalendarzem. Jak to wytłumaczył? Według Darvilla 30 sarsenów z większego pierścienia oznaczało 30 dni miesiąca. Pomnożenie ich przez 12 (ilość miesięcy) daje 360 (ilość dni w roku). Pozostałe 5 dni przypisane jest do 5 trylitów, które występują poza okręgiem. Niestety, wszystko wskazuje na to, że historia budowli wciąż pozostanie owiana tajemnicą. Inni naukowcy nie są przekonani do tej tezy i jak informuje portal Well.pl, nazwali ją "bezpodstawną, opartą na kombinacji numerologii, błędów astronomicznych i nieuzasadnionych analogiach". Ich zdaniem przypisywanie kamieniom takiego znaczenia, nie ma logicznego podparcia, ponieważ Darvill nie wyjaśnił, skąd wziął liczbę 12. W ich opinii Stonehenge co prawda wyznacza przesilenie letnie, lecz nie ma możliwości, aby odmierzać w ten sposób dni. Co więcej, teoria profesora z Wielkiej Brytanii miała opierać się na tym, że kalendarz został zaczerpnięty od Egipcjan, jednak ci nie stosowali tego typu budowli i wątpliwe jest, aby prawie 3 tys. lat p.n.e. informacje z Egiptu docierały na Wyspy Brytyjskie

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.