Hubert Urbański zdradził kulisy "Milionerów". Telefon do przyjaciela wygląda inaczej, niż myśleliśmy do tej pory

Hubert Urbański zdradził tajemnicę dotyczącą jednego z kół ratunkowych w "Milionerach". Jego wyznanie może zszokować wielu widzów, bo na wizji sprawa wygląda zupełnie inaczej. Skąd ta rozbieżność? Wszystko po to, aby zapobiec oszustwom.
Hubert Urbański w programie 'Milionerzy'
Fot. Mateusz Skwarczek / Agencja Gazeta

"Milionerzy" to popularny teleturniej, który zadebiutował na antenie TVN ponad 20 lat temu. Od pierwszego odcinka gospodarzem polskiej edycji programu pozostaje lubiany przez widzów Hubert Urbański. Jakiś czas temu prezenter zdradził jeden z największych sekretów show. Wyjaśnił, jak naprawdę wygląda telefon do przyjaciela.

Zobacz wideo Pytania, które mocno zaskoczyły uczestników teleturnieju "Milionerzy". Odpowiedzielibyście na nie?

Więcej podobnych artykułów przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

Na tym polega telefon do przyjaciela w "Milionerach". Hubert Urbański zdradził tajemnicę programu

Koła ratunkowe w programie "Milionerzy" to swego rodzaju druga szansa, którą możemy wykorzystać przy trudniejszych odpowiedziach. Uczestnicy teleturnieju mogą skorzystać z telefonu do przyjaciela, wariantu pół na pół lub poprosić o pomoc publiczność. Prezenter Hubert Urbański zdradził kiedyś, że słynny telefon, który wykonujemy do znajomego lub kogoś z rodziny, wygląda zupełnie inaczej, niż podejrzewają to widzowie. Aby zapobiec oszustwom, wcześniej ustalony "przyjaciel" przyjeżdża do studia wraz z zawodnikiem.

Razem z zawodnikiem do studia przyjeżdża również osoba towarzysząca, która ma być pod telefonem, czyli przyjaciel. Robimy zdjęcie tej osoby i ta pani lub ten pan jest na terenie studia w osobnym pomieszczeniu razem z jednym z naszych pracowników, czeka przy biurku pod telefonem na taką ewentualność, by pomóc.

- wyjaśnił Hubert Urbański w cyklu "To się kręci!". Większość widzów zawsze myślała, że osoba siedzi tak naprawdę "przed telewizorem", w zaciszu własnego domu.

Nieznane fakty o "Milionerach". To może was zaskoczyć

Jak wyglądają z kolei inne koła ratunkowe w "Milionerach"? Okazuje się, że nie w każdym kraju jest tak samo. W niektórych państwach używane jest dodatkowe, czwarte koło — Zmiana Pytania, które polega na całkowitym wymienieniu pytania na inne. Co ciekawe, w Polsce podczas pandemii, "Milionerzy" nagrywani byli bez widowni. Wtedy też "zmiana pytania" zastąpiła "pytanie do publiczności". Zaskakującym faktem ukraińskiej edycji teleturnieju jest to, że w zupełności zrezygnowano w niej z "pytania do publiczności". W 2004 roku producenci postanowili wycofać to koło ratunkowe, gdyż zebrani w studiu widzowie złośliwie i notorycznie wprowadzali uczestników w błąd, podając im mylne odpowiedzi.

Więcej o: