"Mała syrenka" zbombardowana recenzjami. Są tak specyficzne, że IMDb zmienił system ocen

Premiera filmu "Mała syrenka" z Halle Bailey w roli głównej odbiła się dość głośnym echem. Popularność remake'a jednej z uwielbianych historii Disneya to sukces czy kara? Choć liczba wystawionych recenzji może być powodem do uśmiechów, ich treść raczej nie bawi. To zmasowany atak na Ariel.

Nowa "Mała syrenka" od początku budziła spore kontrowersje. Wszystko za sprawą obsady filmu, a w zasadzie głównej roli, którą otrzymała 21-letnia Halle Bailey. Teraz film Disneya jest już po swoim pierwszym premierowym weekendzie i robi prawdziwe zamieszanie w internecie. Jak wygląda sprawa recenzji? Jest naprawdę gorąco. 

Zobacz wideo PopKultura odc. 156

Więcej podobnych artykułów przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

"Mała syrenka" w ogniu recenzji. Strona zmieniła sposób liczenia ocen

Wygląda na to, że po głośnych dywagacjach film nieco się obronił. Dane wskazują na to, że od 26 maja 2023 do niedzieli zarobił on 95,5 mln dolarów, a w tym tygodniu liczby sięgnęły już 117 mln. Prestiż nowej produkcji nie opiera się jedynie na liczbach dotyczących zarobków, ale także opinii wystawianych przez widzów. Od premiery "Mała syrenka" na portalu IMDb otrzymała aż 32 tysiące ocen. Ku niezadowoleniu osób zaangażowanych w produkcję, ponad 13 tysięcy użytkowników przyznało zaledwie jedną gwiazdkę. Liczba osób oceniających i sposób, w jaki to robili, wywołało dość niecodzienną sytuację. Na stronie pojawił się następujący komunikat. 

Nasz mechanizm oceniania wykrył nietypową aktywność wśród głosujących na ten tytuł. Aby zachować wiarygodność naszego systemu oceniania, zastosowano alternatywne obliczenie wagi

- czytamy. Oznacza to, że system IMDb wykrył "masowe" recenzowanie, którego powodem jest celowe i fałszywe obniżenie ostatecznej oceny filmu

Atak na "Małą syrenkę". Jakie są opinie widzów na temat produkcji Disneya? 

Niestety tzw. bombardowanie recenzjami nie jest niczym nowym i zdarza się coraz częściej. Tym razem jest to prawdopodobnie podyktowane zamieszaniem wokół filmu i koloru skóry nowej Ariel. Okazuje się, że inne strony umożliwiające ocenianie produkcji z całego świata również zgłaszają podobne wątpliwości oraz obecność botów na platformach. Wspomniane powiadomienie IMDb pojawiło się zarówno na amerykańskiej wersji witryny, jak i również na kanadyjskiej, brytyjskiej, meksykańskiej oraz brazylijskiej. Zdaniem przedstawicieli strony w tego typu sytuacjach zmiana sposobu oceny i skorzystanie ze średniej ważonej jest konieczne. Gdyby brać pod uwagę wyłącznie surowe oceny "użytkowników" film otrzymałby ocenę niższą niż 5/10

Obecnie obserwujemy nietypowy rozkład ocen tego filmu, co powinno zachęcać do zachowania ostrożności. Zachęcamy do wyrobienia sobie własnej opinii na temat filmu

- apelują przedstawiciele IMDb, cytowani przez "Yahoo". 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.