Viki Gabor, mimo młodego wieku, na swoim koncie ma już dwa albumy studyjne i całą masę koncertów na wielkich scenach. Mimo wszystko wciąż ma te same problemy i obowiązki co każda inna nastolatka. Teraz wypowiedziała się na temat polskiego szkolnictwa.
Więcej podobnych artykułów przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl
Na razie Viki Gabor z powodzeniem łączyła naukę z karierą. Przełomem okazał się być dla niej egzamin ósmoklasisty. Usłyszała od swoich rodziców, że jeśli średnia ocen z jej egzaminów spadnie poniżej 4.0, będzie musiała zawiesić swoją karierę i skupić się na nauce. Teraz Viki będzie poczeka do lipca na wyniki z egzaminu. Celebrytka dopiero skończyła podstawówkę, jednak zabrała się już za ocenianie polskiego systemu szkolnictwa. Wychowana w Wielkiej Brytanii postanowiła również porównać polskie i angielskie szkolnictwo. W wywiadzie dla Radia "Eska" piosenkarka powiedziała:
Gdy mieszkałam w Anglii i przyjechałam tutaj, miałam takie "wow", bo tam jest o wiele mniej zadań domowych i trochę inne podejście
Podzieliła się również swoją opinią na temat poziomu w polskich szkołach i marnowaniu czasu. Według niej jedynym minusem jest to, że siedzi się w szkole osiem godzin, żeby na koniec dnia musieć jeszcze robić zadania domowe. Jak mówi:
Siedzisz w szkole i jak wracasz do domu, to nie możesz położyć się spać czy wyluzować, tylko szkoła, szkoła i szkoła. Dużo ludzi ma przez to stres. […] Myślę, że powinni trochę odpuścić
Celebrytka czeka na wyniki egzaminu ósmoklasisty, który był pierwszym tak dużym testem w jej życiu. Dopiero w lipcu będzie wiedziała, jak jej poszło, jednak jest dobrej myśli. W rozmowie z "Faktem" powiedziała, że według niej angielski był najprostszym z egzaminów. Udało się jej nawet skończyć go pisać przed czasem. Zdradziła również, że matematyka jest dla niej najtrudniejsza, ponieważ "nic z niej nie ogarnia". Opowiedziała również, że sporo napisała z polskiego, więc wszystko powinno być dobrze. Celebrytka chce kontynuować swoją naukę. Na razie jednak może uczęszczać do szkoły wyłącznie w trybie zdalnym. Według niej nie miałaby komfortu i nie mogłaby się uczyć w spokoju w innym wypadki. Jak mówi:
Nawet jeśli sama będę musiała się uczyć, to się nauczę, a gdybym chodziła normalnie do szkoły, nie mogłabym się skupić. Wybrałam liceum i wszystko już jest załatwione