Wyrzucili ją z restauracji, bo nie zakryła tatuażu. Mogła wrócić tylko jeśli "coś na siebie narzuci"

Do niecodziennej sytuacji doszło w jednej z restauracji w Australii. Kobieta udała się tam, aby świętować urodziny przyjaciółki, jednak po drodze spotkała się z nietypową reakcją na jej tatuaż na szyi. To przez niego musiała opuścić obiekt - z bardzo restrykcyjną propozycją powrotu.
Tatuaż
iStock/Liudmila Chernetska

Tatuaże na ciele od lat cieszą się popularnością, a współcześnie coraz więcej osób się na nie decyduje. Niektóre z nich widać na pierwszy rzut oka, a inne nie. Ta kobieta swoje tatuaże miała na szyi i tego dnia było je widać, co okazało się być błędem, a dlaczego? To przez nie wyrzucono ją z restauracji. 

Zobacz wideo Świątek nie zagra w finale AO. "Była trochę zestresowana na początku"

Więcej podobnych artykułów przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

Chciała spędzić urodziny z przyjaciółką. Musiała opuścić restauracje przez tatuaż

Do tego nietypowego zdarzenia doszło w barze Burleigh Pavilion w mieście Gold Coast w Australii. Katie Hally tego dnia udała się tam, aby świętować urodziny swojej najlepszej przyjaciółki, jednak jeszcze nie zdążyła usiąść przy stole, a już została poproszona o wyjście z obiektu.  Okazuje się, że ubrała outfit, który odsłaniał jej tatuaż na szyi. To właśnie on był przyczyną całego zamieszania, przez co koniec końców Katie musiała opuścić bar. Jeszcze przed wyjściem miała nadzieję, że rozmowa telefoniczna z kierownikiem pubu coś da, jednak ten również polecił jej powrót do domu, przebranie się i ponowne odwiedzenie miejscówki. Okazuje się, że w regulaminie tego miejsca jest zapis, iż osoby posiadające tatuaż mogą zostać wyproszone, jeśli grafika zostanie uznana za nieodpowiednią. Katie na szyi miała wytatuowane następujące trzy napisy w języku chińskim: miłość, szczęście, rodzina. Według niej oraz z pewnością według wielu innych osób nie był to nieodpowiedni rodzaj tatuażu, jednak nie udało się przekonać do tego właściciela i pracowników baru. 

Opuściła bar po rozmowie z szefem obiektu. Po chwili z niechęcią wróciła na miejsce

Katie postanowiła opuścić bar i wróciła do domu, aby zmienić swój ubiór. Kobieta założyła na siebie koszulę, która dokładnie zasłoniła jej cały tatuaż. Jak czytamy na stronie nypost.com, gdyby nie fakt, że jej przyjaciółka obchodziła w tym miejscu urodziny, nie wróciłaby tam już nigdy. Jednak bardzo zależało jej na tym, aby spędzić ten czas z bliską jej osobą w tak ważnym dniu. Czy takie zachowanie pracowników baru było odpowiednie? Na to pytanie z pewnością każdy będzie miał inną odpowiedź, jednak jeśli taki jest regulamin danego miejsca, trzeba się do niego poniekąd dostosować lub wybrać się do innej restauracji czy pubu. Warto także zauważyć, że współcześnie coraz więcej osób decyduje się na tatuaże, więc bar powinien mieć to na uwadze.

Więcej o: