Turyści w Międzyzdrojach muszą mieć się na baczności. W restauracyjnych ogródkach grasuje wilk

Jeśli planujesz w najbliższym czasie wakacje w Międzyzdrojach, lepiej uważaj. W mieście grasuje trójnogi wilk. Zwierzę można spotkać w okolicach plaży, promenady, a także w restauracyjnych ogródkach. Wymusza jedzenie od klientów, przy czym bywa agresywny.

To nie jest atrakcja turystyczna, jaką zaplanowały władze miasta Międzyzdroje. Sporych rozmiarów wilk stanowi zagrożenie dla klientów, którzy chcą zjeść w lokalnych restauracjach. Zwierzę jest poszukiwane od dłuższego czasu i choć nie ma jednej łapy, to nikt nie może go złapać.

Zobacz wideo Czy wilki są zagrożeniem dla ludzi?

Zainteresował Cię ten artykuł? Więcej podobnych artykułów przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

Wilk na plaży w Międzyzdrojach. Nagranie obiegło sieć

Media społecznościowe obiegł niedawno nietypowy post. Pewna kobieta, która przebywała w lipcu w Międzyzdrojach opublikowała nagranie, na którym widać wilka biegającego po plaży.

Wczesnym rankiem na plaży w Międzyzdrojach spotkałam wilka bez przedniej łapy

- napisała użytkowniczka Facebooka. Na filmie widać, jak zwierzę biega obok kobiety i próbuje się z nią bawić. Nie jest niebezpieczny i zdaje się być przyzwyczajony do człowieka. Co ciekawe, wilk nie ma jednej przedniej łapy. Odpowiedź na pytanie, co wilk robił tak blisko ludzi w nadmorskim kurorcie można znaleźć na portalu ikamien.pl. Okazuje się, że drapieżnik ma na imię Kamyk i jest od pewnego czasu poszukiwany. Został znaleziony w 2020 roku nieopodal jezdni. Wyglądało na to, że został potrącony przez samochód, ponieważ miał liczne rany, a jego łapa była tak zniszczona, że weterynarze musieli ją amputować. Wilk miał wówczas około pięciu miesięcy. Po kuracji został przewieziony do Wolińskiego Parku Narodowego, gdzie mieszkał na zapleczu Zagrody Pokazowej Żubrów. Kilka miesięcy temu uciekł z rezerwatu i obecnie jest poszukiwany przez służby.

Zwierzę wymusza jedzenie w restauracjach. Turyści się go boją

Kamyk był po raz pierwszy widziany na wolności w okolicach 15 kwietnia. Biegał po Międzyzdrojach w poszukiwaniu jedzenia. Przez brak jednej łapy zwierzę nie jest w stanie polować samodzielnie, dlatego znalazło inny sposób na zdobycie pożywienia. Żeruje przy restauracyjnych ogródkach i wymusza od klientów to, co zamówią. W mieście wiszą ogłoszenia z prośbą o niedokarmianie wilka. Zwierzę jest jednak przyzwyczajone do ludzi, dlatego nie boi się podejść blisko. Niestety jego najskuteczniejszą metodą na zdobycie jedzenia jest agresja. Nie atakuje bezpośrednio, ale straszy ludzi.

W jednym z takich incydentów agresywnie wymuszał jedzenie, co prawie skończyło się atakiem na kobietę

- czytamy na stronie ikamien.pl. Mieszkańcy i turyści przyjeżdżający do Międzyzdrojów są zaniepokojeni. Specjalne służby od miesięcy szukają Kamyka, jednak zwierzę pozostaje nieuchwytne.

Więcej o:
Copyright © Agora SA