Kolejni śmiałkowie chcą zanurzyć się do wraku Titanica. Tym razem zamiast natury sprzeciwił się sąd

Titanic leży na dnie oceanu już ponad 100 lat. Wrak legendarnego statku traktowany jest niczym atrakcja turystyczna, a wiele osób marzy o podjęciu próby dotarcia do miejsca jego spoczynku. Amerykańskie władze chcą, aby nareszcie zostawiono wrak w spokoju. To może skończyć się tragicznie.

Zainteresowanie Titanicem - wraz z upływem czasu - wcale nie maleje. Jak podaje serwis Interia, teraz o jego wraku znów przypomniała sobie amerykańska firma "RMS Titanic Inc.". To właśnie ona trzydzieści lat temu dostała zezwolenie na penetrowanie pokładu statku i wyciąganie z niego różnych przedmiotów. Uprawnienia zostały przyznane przez sąd federalny w Norfolk. Okazuje się, że ta decyzja może być brzemienna w skutkach. Dzisiejsza technologia pozwala na znacznie więcej, co może skutkować zniszczeniem ikonicznego wraku. Istnieje szansa, aby go uratować? Sąd musi powiedzieć "stop". 

Zobacz wideo Cameron wcale nie chciał piosenki Celine Dion do "Titanica"

Więcej podobnych artykułów przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

Wrak Titanica znów zostanie odwiedzony. Chcą zabrać z niego cenne pamiątki 

Wspomniana firma zaplanowała kolejne odwiedziny wraku i zabranie z niego pamiątek, które są niezwykle cenne dla kolekcjonerów z całego świata. Na liście rzeczy do wydobycia z dna oceanu znalazł się na przykład nadajnik telegrafu. To właśnie za jego pomocą w kwietniu 1912 roku nadawano komunikat SOS. Aby wyprawa mogła dojść do skutku, firma złożyła wniosek do sądu w Norfolk. Tym razem mają dotrzeć tam nowoczesne, zdalnie sterowane drony. Wiele osób zadaje sobie jednak pytanie, czy takie działanie nie kłóci się z prawem dotyczącym poszanowania pamięci ofiar katastrofy, które reguluje specjalne porozumienie między Stanami Zjednoczonymi a Wielką Brytanią z 2017 roku. Według niego wszelkie działania, które mogą niekorzystnie wpłynąć na konstrukcję wraku, są niedozwolone. Patrząc na to, że nowoczesne drony dają możliwość intensywnej i częstej penetracji kadłuba, tutaj mogą pojawić się spore "ALE". 

 

Sąd zabroni wizyt na wraku Titanica? Rozpoczęła się prawdziwa wojna o legendarny statek

Istnieje duże prawdopodobieństwo, że sąd w Norfolk zablokuje wyprawę zaplanowaną przez "RMS Titanic Inc.". Decyzyjnych nie przekonuje nawet tłumaczenie, że nowoczesne drony nie naruszą żadnych elementów Titanica, a ekipa nie ma zamiaru sięgać po przedmioty, które są przymocowane do wraku. 

Planujemy zabrać wyłącznie wolnostojące przedmioty, które nie są przymocowane do Titanica. Nie będziemy robili nowych otworów w kadłubie, a jedynie wykorzystamy już istniejące, aby do wnętrza Titanica wprowadzić nasze drony

- brzmi oświadczenie firmy "RMS Titanic Inc.", cytowane przez portal Interia. Największą obawą jest to, że podczas przeszukiwań wraku Titanica dojdzie do zbezczeszczenia szczątek ofiar katastrofy.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.