Wrocław: Podzielili mieszkanie na 25 pokoi, bo podobno taka jest potrzeba rynku. "Chów klatkowy Polaka"

W internecie pojawiło się niezwykłe ogłoszenie z ofertą wynajmu pokoju - i to niejednego, bo aż dwudziestu pięciu. Jeden z wrocławskich inwestorów znalazł "rozwiązanie" na deficyt mieszkań dla studentów. Nawet atrakcyjna lokalizacja nie przekonuje internautów i ci nie kryją swojego oburzenia. Uważają, że to skandal.

Kilka dni temu na jednym z portali ogłoszeniowych pojawiła się nietypowa oferta wynajmu pokoju we Wrocławiu. Co jest w niej takiego wyjątkowego? Okazuje się, że właściciel mieszkania o wielkości 300 metrów kwadratowych podzielił je aż na 25 pokoi. Czy mowa tu o patodeweloperce? Większość nie ma wątpliwości. Liczba pomieszczeń i ich wielkość budzi spore emocje. 

Zobacz wideo Zapytaliśmy Polaków o ceny wynajmu i kupna mieszkań

Więcej podobnych artykułów przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

Wrocław - mieszkania na wynajem: Właściciel podzielił mieszkanie na 25 pokoi

Wspomniana nieruchomość znajduje się we Wrocławiu przy ulicy Rynek 60 i została podzielona na 23 jednoosobowe i 2 dwuosobowe pokoje. W tej drugiej opcji po prostu zostały wstawione dwa pojedyncze łóżka. Dla tylu osób właściciel przewidział dwie kuchnie oraz cztery łazienki. 

Dodatkowo w mieszkaniu znajdują się pralki, lodówki, czajniki, płyty indukcyjne, kuchenki mikrofalowe, odkurzacz, deska do prasowania, suszarki na pranie. Kuchnie są wyposażone w talerze, sztućce, kubki, szklanki, garnki i patelnie

- informuje autor ogłoszenia. W opisie możemy znaleźć również kilka słów o wyjątkowości tejże lokalizacji, ze względu na znajdujący się w pobliżu sklep spożywczy, Uniwersytet Wrocławski oraz galerię handlową. Ile zatem kosztuje taka "przyjemność"? Jak na taką liczbę sąsiadów, to ceny są wysokie

Ile kosztuje taki pokój we Wrocławiu? To odpowiedź na potrzeby rynku

W tym przypadku cena za wynajem pokoju zależna jest od jego metrażu. Jak podaje serwis Gazeta Wrocławska, kwoty wyglądają następująco: 

  • 1020 złotych za około 8 metrów kwadratowych, 
  • 1050 złotych za około 9 metrów kwadratowych, 
  • 700 złotych za miejsce w pokoju dwuosobowym (około 12 metrów kwadratowych). 

To tego należy doliczyć dodatkowe 350 złotych za opłaty i media. Gdy o ofercie zrobiło się głośno, w sieci zawrzało. Jeden z użytkowników platformy X (dawniej Twitter) stwierdził jasno: 

Chów klatkowy Polaka". (…) Nieopodatkowane przeniewierstwo się szerzy bezkarnie, kosztem innych mieszkańców i Polaków

- czytamy na profilu Jana Śpiewaka. Wiele osób wręcz drwiło z tej sytuacji, twierdząc na przykład, że zapewne podzielone są także grzejniki, jednakże tylko jeden z sąsiadów ma dostęp do pokrętła, natomiast drugiemu trafiła się klamka od okna, dlatego wszystko jest fair. Jednak w tej sytuacji ciężko określić, czy są to zwykłe żarty. Firma odpowiadająca za ogłoszenie nie miała zamiaru milczeć względem wszystkich pogłosek na temat mieszkania. 

Powierzchnia i ilość osób, przekłada się na takie ceny. Biorąc pod uwagę lokalizację, bo budynek znajduje się w rynku, to nasze ceny są jednymi z najniższych w okolicy. Nie jest to mieszkanie na lata, tylko na okres studiów. Taka oferta i organizacja 300-metrowego piętra w kamienicy to pomysł na biznes właściciela, który odpowiada na zapotrzebowanie rynku nieruchomości

- komentuje Maciej Gołębiowski z firmy Ad Libertatem Sp. z o.o, cytowany przez portal Gazeta Wrocławska. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.