Wisława Szymborska to jedna z najwybitniejszych poetek, nie tylko w Polsce, ale i na świecie. Potwierdza to Nagroda Nobla w dziedzinie literatury, którą zdobyła w 1996 roku. Choć artystka zmarła 11 lat temu, to jej wiersze są ponadczasowe i aktualne nawet dziś. Ostatni utwór Szymborskiej, który właśnie ujrzał światło dzienne, zaskakująco dobrze odnosi się do aktualnej sytuacji i nastrojów w polskim społeczeństwie.
Zainteresował Cię ten artykuł? Więcej podobnych artykułów przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl
Tym, co Wisława Szymborska zawsze nosiła przy sobie, był jej czarny notes. Zapisywała w nim różne myśli i kreśliła pierwsze szkice swoich wierszy. Po śmierci poetki zeszyt trafił w ręce Michała Rusinka, jej osobistego sekretarza. Mężczyzna z zaskoczeniem odkrył po latach, że na jednej ze stron prawdopodobnie znajduje się ostatni wiersz artystki.
Pisałem referat o czarnym notesie, w którym Szymborska zapisywała pomysły na wiersze. Wielokrotnie miałem go w rękach, ale teraz przeglądałem go wyjątkowo dokładnie
- powiedział Michał Rusinek w rozmowie z Gazetą Wyborczą. Znaleziony wiersz jest zaskakującym odkryciem, ponieważ jeszcze do niedawna sądzono, że ostatnim utworem poetki były dwa zdania zapisane na skrzydle książki „Osobliwy gość" Edwarda Goreya.
Bywają ludzie nałogowo ponurzy. Dzięki Goreyowi trafiają na odwyk
- brzmi notatka.
Wygląda jednak na to, że te dwa zdania nie są ostatnimi zapisanymi słowami Wisławy Szymborskiej. Najprawdopodobniej jest nim sześciowersowy wiersz znaleziony przez Michała Rusinka.
Nie ma tam żadnych skreśleń. Być może to notatka do wiersza, fragment czegoś większego, co miała w planach, ale już to, co odczytałem, jest zamkniętą całością
- powiedział sekretarz. Mężczyznę zapytano, dlaczego dopiero teraz publikuje znalezione zapiski.
W kontekście tego, co dzieje się wokół nas od kilku lat i dziś znów powróciło ze zdwojoną siłą przy okazji premiery "Zielonej granicy" Agnieszki Holland, wydaje mi się ważne, by słowa Szymborskiej wybrzmiały
- dodał Michał Rusinek. Wspomniany film Agnieszki Holland opowiada fikcyjną historię opartą na prawdziwych wydarzeniach, jakie miały miejsce na granicy polsko-białoruskie. Znaleziony wiersz Wisławy Szymborskiej brzmi jak swoisty komentarz do sytuacji imigrantów z Białorusi, jak i osób uciekających przed wojną w Ukrainie.
Nie wiem, jak to jest być wypędzonym, wypędzoną, znaleźć się w kraju innego języka, prędko nauczyć się słowa "dziękuję", jeśli ktoś pomoże, słowa "przepraszam", jeśli ktoś spojrzy krzywo, nie być nigdy zbyt głodnym, kiedy cię częstują.
- brzmi notatka poetki. Z okazji 100. urodzin Wisławy Szymborskiej rok 2023 został ogłoszony jej rokiem. Właśnie wydano pierwszy tom zatytułowany "Wiersze wszystkie", który stanowi zbiór utworów poetki. Tekst znaleziony w notesie prawdopodobnie ukaże się w drugim tomie, który zaplanowano na początek 2024 roku.