Dobrze wychowany rogacz w Tatrach czeka na otwarcie sklepu. "Słyszałam, że szukają jeleni do roboty"

Coraz więcej słyszy się doniesień, że dzikie zwierzęta wychodzą z lasu i chętnie zbliżają się do ludzkich siedlisk. Potwierdzeniem tego jest sytuacja, którą udało się nagrać w Zakopanem. Na filmie widzimy rogacza, który cierpliwie czeka "na otwarcie" przed drzwiami sklepu.

Widok sarn, łosi, czy nawet niedźwiedzi nie jest niczym nowym, czy niezwykłym dla Podhalańczyków. Nie oznacza to jednak, że mieszkańcy lasów nie jest w stanie ich niczym już zaskoczyć. Dzikie zwierzęta podchodzą coraz bliżej ludzkich siedlisk, a niektóre czekają nawet na otwarcie sklepów. Tak też było i w tym przypadku.

Zobacz wideo Łosie przebiegające przez jezdnię w Rawie Mazowieckiej

Więcej podobnych artykułów przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

Nietypowa sytuacja nagrana w Zakopanem. Pod sklepem cierpliwie czekał leśny ssak

W sobotę 14 października 2023 roku na popularnej platformie TikTok pojawiło się nagranie przedstawiające dość niecodzienną sytuację. Możemy na nim zobaczyć pewnego gościa czekającego przed sklepem z zielonym płazem w logo. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że oczekującym był... jeleń. Nagranie w zawrotnym tempie podbiło serca internautek i internautów. Filmik nie został opatrzony żadnym opisem, ale nie był też on potrzebny, ponieważ to, co widzimy, mówi samo za siebie. Wieczorną porą w Zakopanem pod sklepem Żabka cierpliwie czeka jeleń. Na co? To pozostaje tajemnicą. Patrzy się w tym samym czasie na przechodzących ludzi, ale nie wydaje się być specjalnie zestresowany całą sytuacją. Stojąc przed samym wejściem do sklepu, na spokojnie coś przeżuwa. Komentujący byli zachwyceni nagraniem. Pod postem szybko posypały się żarty z tej nietypowej sytuacji.

Aplikacja jest?
Ten jeden ziomek co wpada przed samym zamknięciem żabki
Gdzieś słyszałam, że tam szukają jeleni do roboty

- śmieją się komentujący.

Zwierzęta coraz mniej boją się podchodzić do ludzi. Takie sytuacje mogą być jednak niebezpieczne

Minęły już czasy kiedy widok sarny, dzika czy niedźwiedzia w mieście był czymś niecodziennym na Podhalu. Mieszkańcy z dnia na dzień coraz bardziej przyzwyczajają się do ich obecności nie tylko na górskich szlakach czy kempingach. Tatrzański Park Narodowy ostrzega jednak, że sytuacje, w których dzikie łosie czy sarny podchodzą pod ludzkie siedziby, nie jest dobra ani dla nas, ani dla nich. Specjaliści zaznaczają w szczególności, że nie powinno się dokarmiać dzikich zwierząt. Jednym z głównych powodów jest fakt, że nie są one przyzwyczajone do spożywania ludzkiego jedzenia. Drugą ważną rzeczą jest to, że bezpośredni kontakt z dzikimi mieszkańcami lasu może mieć katastrofalne skutki. Z jednej strony takie spotkanie może się okazać bardzo niebezpieczne dla człowieka, ponieważ nigdy nie wiadomo, jak się zachowa w stosunku do nas. Z drugiej jednak strony, jeśli jakieś zwierzę zbyt mocno przesiąknie ludzkim zapachem, może zostać odrzucone przez swoje stado.

Więcej o:
Copyright © Agora SA