11 listopada a obowiązkowa msza w kościele. Według niektórych tym dniu bardzo łatwo o grzech

11 listopada zbliża się wielkimi krokami. Polacy będą tego dnia obchodzić 105. rocznice odzyskania niepodległości. To święto to jednak nie tylko państwowa celebracja. Katolicy tego dnia wspominają Świętego Marcina. Czy to oznacza, że trzeba udać się na mszę?
Msza (Zdjęcie ilustracyjne)
Fot. Krzysztof Hadrian / Agencja Wyborcza.pl

11 listopada już za pasem. Wiele osób szykuje się, wywieszając flagę Polski, kupując rogale świętomarcińskie czy gęsinę. Narodowe Święto Niepodległości jest uroczystością państwową. Katolicy jednak tego dnia wspominają św. Marcina z Tours. Czy w związku z tym należy udać się do kościoła na mszę? Odpowiedź nie pozostawia złudzeń.

Zobacz wideo 11 listopada 2022. Kilka minut po 13:00. W Warszawie ustawia się Marsz Niepodległości

Więcej podobnych artykułów przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

Czy 11 listopada trzeba iść na msze? Choć nie jest to święto nakazane, warto pamiętać jeden szczegół

Wszystko sprowadza się do pytania: czy 11 listopada jest świętem kościelnym nakazanym? Katolicy tego dnia wspominają św. Marcina z Tours, czyli jednego z patronów Poznania, biskupa i opiekuna podróżników, dzieci, hotelarzy czy krawców. Według doktryny Kościoła Katolickiego, w dniu Święta Niepodległości katoliccy wierni nie mają obowiązku uczestnictwa we mszy świętej. Jednakże warto pamiętać, że w kościołach w całym kraju będą odprawiane nabożeństwa w intencji Ojczyzny. Nic nie stoi więc na przeszkodzie, by udać się na msze 11 listopada. Zwłaszcza że, jak podkreśla Super Express, wierni często zapominają o jednym szczególe:

Zgodnie z Kodeksem Prawa Kanonicznego (kan. 1248 par. 1), nakazowi uczestniczenia we mszy świętej czyni zadość ten, kto bierze w niej udział, gdziekolwiek jest odprawiana w obrządku katolickim, bądź w sam dzień świąteczny, bądź też wieczorem dnia poprzedzającego

Narodowe Święto Niepodległości to ważne polskie święto. To warto wiedzieć przed obchodami

W 2023 roku Narodowe Święto Niepodległości wypada w sobotę. W tym roku obchodzić będziemy 105. rocznice odzyskania niepodległości przez Polskę. Jest to rocznica rozejmu w Compiègne, którego został zawarty w 1918 roku. Tego dnia podpisano sojusz pomiędzy Francją, Wielką Brytanią i Rosją a Cesarstwem Niemieckim. Właśnie na podstawie tego porozumienia na mapie ponownie znalazły się granice Polski, po 123 latach zaborów. Jak możemy przeczytać na stronie internetowej sejmu:

Powrót polskiej państwowości był procesem rozciągniętym w czasie, trudno zatem wskazać jedną datę symbolizującą narodziny II Rzeczypospolitej. Rada Regencyjna, organ władzy Królestwa Polskiego powołany przez niemieckich i austriackich okupantów, niepodległość ogłosiła już 7 października 1918 r., w kolejnych dniach przejęła władzę nad wojskiem, a także przypisała sobie uprawnienia parlamentu i powołała rząd

7 Listopada 1918 roku w Polsce utworzony został Tymczasowy Rząd Ludowy Republiki Polskiej na czele z Ignacym Daszyńskim. Jednak koniec rządów Rady Regencyjnej nastąpił kilka dni później. Ostateczna kapitulacja Niemiec miała miejsce 11 listopada 1918 roku i właśnie wtedy przekazana została Józefowi Piłsudskiemu władza zwierzchnia nad wojskiem. Jest to więc bardzo ważne święto państwowe, które zarazem jest jednym z trzynastu dni ustawowo wolnych od pracy i nauki, wypadających w trakcie roku.

Więcej o: