Serial "Klan" nie przestaje stwarzać coraz to nowych problemów. Mija już rok, odkąd jeden z najsłynniejszych serialowych domów nie może być wykorzystany do nagrywania nowych odcinków. Chodzi oczywiście o wille Chojnickich na Sadybie. Kiedy produkcja myślała, że na tym zakończą się ich zmartwienia, to rozpoczęły się protesty właśnie w tej sprawie.
Więcej podobnych artykułów przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl
Pierwszy odcinek "Klanu" został wyemitowany na antenie Telewizji Polskiej w 1997 roku. Aż do 2022 jedyną z najbardziej rozpoznawalnych lokalizacji w serialu była willa Lubiczów i Chojnickich na Sadybie. W rzeczywistości jest to obiekt, który powstał w latach 30. i znajduje się na podwarszawskiej Podkowie Leśnej. Jego obecnymi właścicielami są Alicja i Wiesław Jankowscy, którzy do tej pory bez problemu wypożyczali swoje wnętrza i teren przed domem na potrzeby produkcji TVP1. Jak jednak udało się dowiedzieć Plotkowi, ich sąsiedzi mają już dość serialu i protestują w sprawie realizacji kolejnych odcinków. Teraz wiadomo już dlaczego. Część z nich uważa, że powrót wozów realizacyjnych na świeżo wyremontowaną drogę szybką ją zniszczy i nie chcą się zgodzić na podpisanie niezbędnych pozwoleń, jak tłumaczyła Anna Wiejowska z biura prasowego "Klanu". Dodała również, że dojazd ciężkich wozów jest niezbędny, by móc nagrywać w nim serial. Przez ostatni rok produkcja "Klanu" odbywała się w podwarszawskiej Podkowie Leśnej tylko raz, i to niedawno. Wcześniej problemem był wspomniany remont, który uniemożliwiał dotarcie do willi.
Od momentu, kiedy produkcja "Klanu" nie może realizować scen w posiadłości Elżbiety i Jerzego, przed scenarzystami stanęło ciężkie zadanie wytłumaczenia tego faktu. W końcu postanowili przeprowadzić bohaterów, tłumacząc ten fakt tym, że w ich posiadłość... uderzył meteoryt. Chojniccy postanowili więc przeprowadzić się do doktora Lubicza na czas trwania tego niezwykle kosztownego remontu. Mimo upływu roku, małżeństwo wciąż tam jest. Niedawno na jaw wyszło, że w ich domu na Sadybie rozwijają się od dawna groźne dla zdrowia grzyby i nie ma możliwości, by na razie do niego wracać. Zaznaczono również, że pozbycie się pasożytów będzie nie tylko kosztowne, ale również niepewne. Jak zabrzmiała ekspertyza, którą we wrześniu przeczytali bohaterowie:
Gnilica mózgowata i stroczek
W tej sytuacji słynnemu małżeństwu z serialu TVP1 pozostało nic więcej, jak rozważenie pozbycia się posiadłości, która od dawna uważana jest za wizytówkę rodziny. To właśnie tam przecież spotykali się Lubiczowie z okazji świąt czy rodzinnych uroczystości. Jak donosi Plotek, zaczęły pojawiać się spojlery mówiące o tym, że Chojniccy zaczną rozważać wynajęcie domu osobie, która będzie w nim chciała zrobić... escape room. Ta sytuacja zostawiałaby otwartą furtkę w przyszłości, by wrócić tam na dalszą realizację zdjęć.