Wygrali miliony. Dziś żałują, że wzięli udział w loterii. Ich majątek zniknął bez śladu

Miłośników loterii, którym marzy się dostatnie życie, jest naprawdę wielu. Każdy z nich ma nadzieję, że to właśnie jego liczby okażą się szczęśliwe. Są i tacy, którzy doczekali się tego momentu, lecz dzisiaj wspominają go niczym największy koszmar. Oto historia milionerów, którym wygrana zabrała dosłownie wszystko.

Takich historii jest naprawdę wiele. Niestety, wszystkie z nich pokazują, że zdobyta fortuna nie zawsze gwarantuje szczęśliwe życie. O tym, jak łatwo z najwyższego szczytu spaść na sam dół, przekonało się wielu zwycięzców loterii. Do najgłośniejszych przykładów wróciła pamięcią redaktorka serwisu "Fakt". 

Zobacz wideo Budda organizuje loterię. Do wygrania siedem samochodów

Więcej podobnych artykułów przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

Wygrali miliony, a później stracili wszystko. Zwycięstwo w loterii było drogą do upadku 

Wspominki warto zacząć od Karla Cromptona, który w 1996 roku wygrał niemal 11 milionów funtów w brytyjskiej loterii. Zwycięstwo pozwoliło mu na zmianę swojego życia, a późniejsze inwestycje na ciągłe mnożenie majątku. Niestety, pasmo sukcesów musiało się kiedyś skończyć. W 2020 roku media obiegła wiadomość o tym, że z jego willi wyprowadziła się partnerką Nicole, z którą wspólnie wychowywał dwójkę dzieci. Z najnowszych informacji wynika, że z dłoni kobiety zniknęła obrączka i wszystko wskazuje na to, że to ona podjęła tę decyzję. Zagraniczne portale donoszą, że stan Karla nie jest najlepszy, a mężczyzna jest po prostu "załamany". Kolejnym przykładem jest również Lara i Roger Griffiths, którzy zgarnęli w National Lottery 1,8 miliona funtów. Para wydawała pieniądze na drogie podróże, luksusowe dobra oraz liczne zabiegi medycyny estetycznej. Posiadali kilkadziesiąt samochodów, a z szafy kobiety wręcz wysypywały się torebki od światowych projektantów. W 2010 roku wszystko się zmieniło. Ich dom strawił ogień, a niskie ubezpieczenie sprawiło, że większość kosztów musieli pokryć z własnej kieszeni. Jakby tego było mało, kobieta znalazła dowody na niewierność męża. Utrata majątku i problemy w związku spowodowały, że w 2013 roku doszło do rozwodu, a Lara i Roger musieli wrócić do "normalnej pracy" i zacząć życie od nowa.

Oni nie udźwignęli wygranej. Pieniądze z loterii "zrujnowały" im życie 

Historia Lary i Rogera była jedyna w swoim rodzaju. Jane Park w ułamku sekundy z przeciętnej nastolatki stała się milionerką. Wszystko dzięki loterii Euromillions, w której wzięła udział w 2013 roku. Gdy kupiła los - warty milion funtów - miała zaledwie 17 lat. Babcia miała ostrzegać ją, że tak duża wygrana w tak młodym wieku to jak wręczenie dziecku odbezpieczonej broni - i niestety nie pomyliła się. Nastolatkę szybko pochłonęły drogie zakupy, podróże i brak poczucia utraty pieniędzy. Wygrana miała być przepustką do raju, lecz dziś swoje życie określa mianem "zrujnowanego". Musiała mierzyć się z licznymi groźbami, ma problem z odnalezieniem partnera i wcale nie czuje się szczęśliwa. 

Myślałam, że dzięki temu będzie 10 razy lepiej, a okazało się, że jest 10 razy gorzej

- tłumaczy Jane cytowana przez "Fakt". Na uwagę zasługują również przygody Margaret Loughrey, która w 2013 roku wygrała aż 32 miliony euro. Przed zakupem kuponu jej życie było spokojne, jednak gdy rodzina dowiedziała się o niezwykłym szczęściu kobiety, ta uległa presji i przekazała każdemu z nich milion euro. Skutek tego był taki, że chwilę później nie utrzymywała już z nimi kontaktu, tracąc najważniejsze osoby. Jej losy nie potoczyły się najlepiej, ponieważ dwa lata później została skazana za napaść na taksówkarza, a następne w kolejności były oskarżenia o zniesławienie pracownika. Ostatecznie sama stwierdziła, że wygrane pieniądze "wysłały ją do piekła i z powrotem", tworząc chaos i przynosząc jedynie smutek. 

Więcej o:
Copyright © Agora SA