Przemysław Czarnek już po raz drugi został okrzyknięty w plebiscycie internetowym "Dzbanem Roku". Były minister został doceniony przez rzeszę polskich internautów, a choć statuetka ma formę satyryczną, to jest z niej dumny. Co więcej, polityk ma zamiar postawić ją na honorowym miejscu na swoim biurku. Projekt budzi jednak pewne wątpliwości, choć część użytkowników Instagrama jest zachwycona.
"Dzban roku" to internetowy plebiscyt z kilkuletnią historią. Co roku organizowany jest przez Michała Marszała z „Tygodnika NIE" oraz profil satyryczny Make Life Harder. Internauci głosują w nim na osobę, której wypowiedzi i osiągnięcia uznają za wyjątkowo niechlubne i negatywne. Podczas tegorocznej ankiety najbardziej wybiły się na prowadzenie dwie osoby: Przemysław Czarnek oraz Grzegorz Braun. Były minister edukacji walczył o tytuł za "całokształt", z kolei polityk Konfederacji za głośny incydent z gaszeniem świecy chanukowej w Sejmie. Ostatecznie, zdobywając aż 309 632 głosy, wygrał Czarnek. Tym samym tytuł "Dzbana roku" otrzymał po raz drugi w historii.
Postawię sobie ten dzban w biurze poselskim na biurku i będę przy nim nagrywał filmy: "Polskość to nie wstyd, polskość to duma".
- obiecał polityk w rozmowie z Robertem Mazurkiem w programie "Godzina Zero" na Youtube'owym Kanale Zero. To pierwsza taka edycja, kiedy dzban doczekał się formy fizycznej. Wcześniej był to sam tytuł, w tym roku jednak będzie również statuetka. Michał Marszał udostępnił nawet jej prototyp na swoim koncie na Instagramie. Dzban został wykonany przez nieprzypadkowe osoby. Internauci są zachwyceni, choć nie każdy jest przekonany co do formy.
Statuetka "Dzbana roku" została wykonana przez utalentowanych rzeźbiarzy z pracowni Laskowski - Sandecki. Prototyp z gliny prezentuje się naprawdę majestatycznie, zwłaszcza że został ozdobiony dużą płaskorzeźbą twarzy samego Przemysława Czarnka. Internauci doceniają pomysł, ale część z nich twierdzi, że statuetka jest... zbyt ładna, by podarować ją politykowi Prawa i Sprawiedliwości.
Ten człowiek nie zasługuje na tyle atencji i takie zaangażowania, jakie mu poświęcacie. Ale trzeba przyznać, że dzban pierwsza klasa!
Ja i moja osoba protestujemy! To jest zbyt ładne! Czarnek zasługuje na dziurawy garnek, a nie dzieło sztuki!
Mniej Czarnka, więcej dzbana! Ukłony dla twórcy, ale Czarnek nie zasługuje na taką sztukę.
- czytamy wśród wielu podobnych komentarzy. Możliwe, że ostateczna forma statuetki będzie prezentować się inaczej. Taki dzban z pewnością zdobiłby pokój byłego ministra, choć niekoniecznie zmieściłby się na biurku.