Poloniści napisali petycję do MEN. Chcą pracować mniej od innych. "Brak nam czasu na życie"

Po raz kolejny wraca temat pensum nauczycieli. Tym razem to poloniści wystosowali petycję do Ministerstwa Edukacji Narodowej. Twierdzą, że nie są w stanie pogodzić życia osobistego i odpoczynku z pracą. Chcą spędzać mniej godzin w szkole, jednak bez zmiany wynagrodzenia.

Zwiększona liczba klas spowodowała, że nauczyciele mają pod opieką znacznie więcej uczniów. Jednocześnie zadania, które muszą wykonać w domu, jak na przykład sprawdzanie wypracowań oraz różnego rodzaju testów, zaczynają się nawarstwiać. Zajmuje to znaczną część dnia większości nauczycieli, dlatego poloniści zdecydowali się na napisanie petycji do ministerki edukacji narodowej - Barbary Nowackiej. W niej określono, jakich zmian oczekują.

Pojawi się na nas hejt, ale to prawda, że brak nam czasu na życie 

- mówi w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" nauczyciel z Krakowa.

Zobacz wideo Marcin Józefaciuk o braku prac domowych: Nie zgadzam się. Poseł ma jedno "ale"

Nauczyciele języka polskiego chcą spędzać mniej czasu "przy tablicy". Zbierają podpisy pod petycją do Barbary Nowackiej 

Petycja w sprawie zmniejszenia pensum nauczycieli języka polskiego pojawiła się w serwisie internetowym Petycjeonline.com i na ten moment zebrano pod nią już prawie pięć tysięcy podpisów. Poloniści chcą, aby szefowa resortu zwróciła uwagę na zaistniały problem, uwzględniła specyfikę ich pracy i zmniejszyła liczbę godzin, jaką ci muszą spędzać w szkole - z 18 do 15 godzin tygodniowo - przy jednoczesnym zachowaniu tej samej pensji

Czy wkładam kij w mrowisko? Nie jest moją intencją dzielenie nauczycieli i przekonywanie, że chemik ma lepiej w szkole, a wuefista pracuje mniej. Każdy przedmiot jest ważny i ma swoją specyfikę. Chodzi o to, by ją zauważyć

- powiedziała w rozmowie z Gazetą Wyborczą autorka petycji, Dorota Kujawa-Weinke. 

Petycja polonistów do Ministerstwa Edukacji. Czują "zmęczenie i frustrację" 

W dokumencie uwzględniono nie tylko wymagania dotyczące pensum. Nauczyciele apelują również o:

  • dodatkowe wynagrodzenie w postaci dodatku motywacyjnego uwzględniającego specyfikę naszej pracy polegającej między innymi na sprawdzaniu bardzo dużej ilości długich prac pisemnych i wypracowań,
  • dodatkowe wynagrodzenie za sprawdzanie tak zwanych testów diagnostycznych (tj. próbnych egzaminów ósmoklasisty i egzaminów maturalnych),
  • podział na grupy na lekcjach języka polskiego na przynajmniej części zajęć, w tym w szczególności w ostatnich klasach poprzedzających egzaminy zewnętrzne, na zasadach zbliżonych do podziału na lekcjach języków obcych.
W chwili obecnej, gdy pensum polonisty wynosi 18h, aby pracować na etacie szkolnym w szkole podstawowej w pełnym wymiarze zatrudnienia, potrzebujemy aż 4 klas (4x5h dydaktycznych), a w szkole ponadpodstawowej: w liceum 5 (5x4h), a w technikum 6 (6x3h). Natomiast w szkołach branżowych nauczyciel języka polskiego musi uczyć aż w ośmiu klasach, aby mieć zagwarantowany etat. Oznacza to, że pełnoetatowy polonista ma często pod opieką od 100 do nawet 250-300 uczniów 

- czytamy w petycji. Warto przypomnieć, że tygodniowy wymiar godzin pracy nauczyciela języka polskiego wynosi 40 godzin, z czego tak zwane pensum, a więc "czas przy tablicy", to 18 godzin. Pozostałe godziny są po to, by mógł przygotować się do zajęć, sprawdzić wypracowania, testy i zadania domowe oraz spotkać się z rodzicami uczniów. 

Nadmiar zadań i przytłoczenie pracą powoduje nasze ogromne zmęczenie i frustrację, gdyż po prostu nie jesteśmy w stanie przygotowywać się do zajęć czy sprawdzać uczniowskich prac tak, jakbyśmy tego chcieli i potrzebowali, ani też należycie odpocząć. Pragniemy stosować nowoczesne technologie w uczeniu, zwiększać kompetencje własne i uczniów oraz rozwijać się zawodowo. To wszystko wymaga jednak czasu poświęconego zarówno na przygotowanie do lekcji, na refleksję, jak i na regenerację

- dodają nauczyciele. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.