To ona była inspiracją dla "Alicji w Krainie Czarów". Jej relacja z autorem budziła sporo kontrowersji

Choć pierwsze wydanie tej słynnej bajki ukazało się ponad 150 lat temu, relacja, która łączyła autora z jego muzą, do dziś budzi wiele wątpliwości. Pisarz poznał ją, gdy ta miała zaledwie kilka lat. Kim była Alice Liddell, prawdziwa Alicja z Krainy Czarów?

"Alicja w Krainie Czarów" jest jedną z najsłynniejszych baśni. Dzieci z całego świata znają historię uroczej dziewczynki, która goniąc królika, wpadła do głębokiej dziury. Powieść została wydana w 1865 roku, a jej autorem jest Charles Lutwidge Dodgson, znany szerzej jako Lewis Carroll. Przez większość życia mieszkał w Anglii i choć jego nazwisko kojarzone jest z książką, pisanie nie było jego jedyną pasją. Jeszcze na studiach zainteresował się fotografią. Krążył godzinami po mieście, szukając ciekawych budynków i elementów architektonicznych, które warto uwiecznić. Wszystko zmieniło się jednak, gdy poznał rodzinę Liddell.

Zobacz wideo Małgorzata Socha o dzieciach. "Największa frajda, gdy słyszą mnie w bajkach"

Kto jest autorem książki Alicja w Krainie Czarów? Ta relacja budziła kontrowersje

Lewis Carroll poznał Henry'ego George'a Liddella na Uniwersytecie Oksfordzkim. Mężczyzna był dziekanem w Church College, a razem ze swoją charyzmatyczną żoną tworzyli bardzo popularną parę wśród lokalnej społeczności. Pani Liddell żyła na wysokim poziomie i taką samą przyszłość chciała zapewnić swoim córkom. Z tego powodu w kwietniu 1856 roku poprosiła Lewisa o sfotografowanie dziewczynek: siedmioletniej Loriny, czteroletniej Alice i dwuletniej Edith. Choć wszystkie trzy chętnie pozowały do zdjęć, to właśnie Alice najbardziej zauroczyła młodego fotografa. Jak opisuje ją "The Guardian", miała ciemne, elfie rysy i modne ubrania, a zdaniem Roberta Douglasa-Fairhursta, autora książki "The Story of Alice", dziewczynka wyglądała "jak dobrze ubrana lalka". Lewis Carroll był zachwycony małą Alice, przez co niemal codziennie odwiedzał dom rodziny Liddell i fotografował kilkulatkę. Najsłynniejszym zdjęciem z jej wizerunkiem jest "Mała żebraczka". Alice ma na nim ciemne włosy do ramion, krótką grzywkę i jest ubrana w białą, podartą sukienkę. To, co jednak wzbudza często kontrowersje, to sposób, w jaki ułożono strój. Dziewczynka ma mocno odkryte ramię, przez co wiele osób nabrało wątpliwości co do relacji, jaka naprawę łączyła ją z mężczyzną.

Jak powstała "Alicja w Krainie Czarów"? Widmo skandalu wisiało w powietrzu

Fotograf przez lata prowadził skrupulatne notatki, w których opisywał niemal każdy dzień. Te spędzone z Alice uważał za najlepsze. To właśnie z tych zapisków dowiadujemy się, w jaki sposób powstała historia o "Alicji w Krainie Czarów". 4 lipca 1862 roku Lewis Carroll zabrał dziewczynki na łódź, by opłynąć okoliczne jezioro. Podczas tej jednodniowej wycieczki zaczął snuć historie o małej dziewczynce, która wpadła do króliczej nory. Choć fotograf improwizował, dzieci były zachwycone. Bajka szczególnie spodobała się Alice, która namówiła później Lewisa, by spisał wszystko na papierze. Rodzice dziewczynek nie odbierali jednak tak pozytywnie mężczyzny. Jak można przeczytać na stronie alice-in-wonderland.net, ciągła obecność fotografa ich domu stała się dla nich uciążliwa. Ponadto lokalna społeczność zaczęła plotkować na temat niestosownego charakteru zażyłości między dorosłym mężczyzną a dziewczynką. Plotki głosiły, że Lewis poprosił nawet Liddellów o rękę Alice, jednak ci odmówili. Prawdziwy kryzys nastąpił 25 czerwca 1863 roku. Jak podaje "The Guardian", po kolejnej wyprawie łodzią Carroll odnotował w swoim dzienniku "przyjemną wyprawę z bardzo przyjemnym zakończeniem". To rozwścieczyło panią Liddell, która wyrwała kolejne strony w notatkach. Od tamtej pory mężczyzna nie utrzymywał kontaktów z rodziną.

Przez lata żyła w Krainie Czarów. Po latach miała dość bycia Alicją

Alice Liddel nigdy nie wypowiedziała się publicznie na temat relacji, która w dzieciństwie łączyła ją z Lewisem Carrollem. Ich kontakt nie urwał się jednak na dobre. Matka dziewczynki po latach poprosiła fotografa, żeby zrobił jej córkom jeszcze kilka zdjęć. Ostatnią fotografię wykonano w 1870 roku. Widać na niej dorosłą już Alice, jednak jej twarz nie oddaje tych samych emocji, jakie było widać na starszych zdjęciach. W dorosłym życiu kilkukrotnie próbowała znaleźć odpowiedniego kandydata na męża, jednak, podobnie jak jej mama, miała bardzo wysokie standardy. W pewnym momencie kobietą był nawet zainteresowany książę Leopold, najmłodszy syn królowej Wiktorii. Choć małżeństwa z tego nie było, para przez lata utrzymywała bardzo przyjacielskie relacje. Ostatecznie w wieku 28 lat Alice poślubiła majętnego Reginalda Gervisa Hargreavesa. Para wzięła ślub 15 września 1880 roku w Westminster Abbey, a po kilku latach doczekała się trzech synów: Alana, Leopolda i Caryla. Choć wydawało się, że kobieta wreszcie zyskała upragniony spokój, jej szczęście nie trwało wiecznie. Gdy synowie dorośli, dwóch starszych poszło do wojska. Alan i Leopold zginęli podczas I wojny światowej, a niedługo później umarł także jej mąż Reginald. Alice została sama z Alanem, przez co musiała zmagać się z poważnymi problemami finansowymi. Gdy okazało się, że nie stać ją już na utrzymywanie własnego domu, przypomniała sobie o cennym skarbie, który trzymała przez wiele lat. Był to rękopis "Alicji w Krainie Czarów". Bajka była wówczas bardzo popularna, przez co kupcy proponowali ogromne kwoty za tak oryginalne dzieło. Ostatecznie rękopis sprzedano w 1928 roku w domu aukcyjnym Sotheby's za 15,4 tys. funtów, co na tamte czasy było sporą sumą. 

W wieku 80 lat Alice została zaproszona do Nowego Jorku na ważną uroczystość z okazji setnych urodzin Lewisa Carrolla. Choć mężczyzna już dawno nie żył (zmarł w wieku 65 lat na zapalenie płuc), ich historia była znana na całym świecie. Media zainteresowały się nią wówczas na nowo i towarzyszyły jej aż do jej śmierci 15 listopada 1934 roku.

Więcej o:
Copyright © Agora SA