Wędkarzu, idź na ryby tego dnia. Wiadra wypełnią się po brzegi dorodnymi okazami

Wielu wędkarzy może zastanawiać się, czy kalendarz brań się sprawdza. Choć niektórzy są sceptyczni, to doświadczeni wędkarze zapewniają, że jest to bardzo pomocne narzędzie. Podpowiadamy, kiedy dokładnie warto wybrać się na ryby w najbliższych dniach i jakie okazy możemy wówczas złowić.

Kwiecień to czas, gdy większość wędkarzy wyjmuje swój sprzęt wędkarski ze schowków i zaczyna planować wyprawy na łowy. Jeżeli jednak jest to nasz pierwszy sezon, lub jeden z pierwszych, przydadzą nam się dobre rady "starych wyjadaczy". Zaliczyć do nich można także kalendarz brań. Doświadczenie miłośników łowienia ryb ma bowiem duże znaczenie przy tworzeniu tego narzędzia. Jakie zatem są ich prognozy na najbliższe dni?

Zobacz wideo 60% Polaków uważa, że ryba to nie mięso. Czy ma rację?

Kiedy na ryby w kwietniu? Przed wędkarzami zapowiada się udany weekend

Kwiecień w tym roku rozpieszcza nas piękną pogodą. Okazuje się też, że dla wędkarzy najbliższe dni będą dobre również pod względem brania. Już od piątku 12 kwietnia przewiduje się bardzo dobre brania, a passa ta potrwa aż do przyszłego tygodnia. Jeżeli więc nie macie jeszcze planów na weekend, a lubicie wędkować, spontaniczny wypad będzie bardzo dobrym pomysłem. Oczywiście musimy pamiętać o tym, że kalendarz brań jest prognozami. Oznacza to, że niestety możemy też wrócić do domu z pustymi wiadrami, lub nie tak pełnymi, jak to sobie wymarzyliśmy. Sporo zależy tu od wybranego przez nas łowiska, a ponadto trzeba przyznać, że szczęście odgrywa tu pewną rolę. Jakie jednak konkretne gatunki możemy teraz spotkać? Wbrew pozorom jest to równie ważna informacja. Dzięki temu będziemy mogli się pod nie przygotować, co z kolei zwiększy nasze szanse na sukces.

Na jakie ryby jest teraz sezon? Przygotuj się na obfite łowy tych gatunków

Kwiecień to przede wszystkim czas na płocie oraz leszcze. Małe okazy płoci możemy złowić praktycznie we wszystkich wodach przez cały rok i w zasadzie jest to kwestią czasu. Z większymi rybami jest nieco trudniej. Tutaj musimy nastawić się na płocie rzeczne. Co więcej, dorosłe ryby z tego gatunku są dość ostrożne, więc najlepiej wybierać mniejsze haczyki. Także spławik powinien być mały. Jeśli chodzi o przynęty, to znacznie lepiej od tych roślinnych zadziałają czerwone lub białe robaki albo małe pinki, mimo że płocie w zasadzie są wszystkożerne. W przypadku leszczy na łowy wybieramy płycizny. Te ryby można złowić zarówno na spławik, jak i metodą gruntową. Tutaj jednak sekret tkwi w przynęcie. Dodanie do niej melasy powinno znacząco zwiększyć nasze szanse na złowienie dużego okazu. Ponadto w kwietniu dość dobrze biorą karpie i liny. Jeśli mamy możliwość wyruszyć w morze, to możemy liczyć na obfity połów dorsza.

Czy korzystasz z kalendarza brań?
Więcej o:
Copyright © Agora SA