Użył gaśnicy, aby zniszczyć ule w ogrodzie Pałacu w Wilanowie. Policja poszukuje sprawcy

Pasieka na terenie Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie została zniszczona. Nieznany sprawca roztrzaskał ule za pomocą gaśnicy. "Mieszkało tu 20 pszczelich rodzin. Trzech z nich już nie ma". Stan pozostałych jest badany, a sprawą incydentu zajęła się policja.

O zajściu poinformowano za pomocą mediów społecznościowych Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie. Jak czytamy w poście, osoba lub grupa osób zniszczyła pasiekę znajdującą się na jego terenie. Niestety, ze względu na panujące warunki na zewnątrz, straty są bardzo duże

Zobacz wideo Wiosna w lutym? Kwitną kwiaty, pszczoły budzą się do życia, a na termometrach 15 stopni!

Pałac w Wilanowie: Zniszczył pasiekę znajdującą się w ogrodzie pałacowym. Mieszkało tam aż 20 rodzin pszczół

Do incydentu doszło najprawdopodobniej w nocy z poniedziałku na wtorek. 

Osoba lub grupa osób postanowiła zniszczyć pasiekę. Ktoś za pomocą gaśnic roztrzaskał ule. Wyjął ramki z pszczołami i rozrzucił je po okolicy. Wystarczyły niska temperatura i ulewa, która w nocy przeszła przez Warszawę, by skutecznie zniszczyć pszczele rodziny

- informują przedstawiciele Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie. Dodano, że w pasiece znajdowało się około 20 pszczelich rodzin. Natomiast, "trzech z nich już nie ma", a stan pozostałych jest jeszcze badany.

Brakuje nam słów, by opisać to, co zobaczyliśmy rano. Ktoś, kto to zrobił, wiedział, po co tu przyszedł i wiedział, co chce osiągnąć - chciał zniszczyć pasiekę. Dlaczego? Po co?

- napisano na facebookowym profilu muzeum. 

Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie z wielką stratą. Sprawą zajęły się służby

Przekazano również, że pałacowe ogrody to miejsce, w którym odbywają się zajęcia edukacyjne, w tym kursy pszczelarskie. Miód z tamtejszej pasieki trafia na warsztaty kulinarne odbywające się w muzeum. Starta jest bolesna nie tylko dla placówki, ale także całego ekosystemu. 

Pszczoły mają ogromny wpływ na ekosystem, na nasze życie. Nie jesteśmy w stanie opisać, jak wielka szkoda została wyrządzona tym aktem wandalizmu

- czytamy. Sprawca tego zajścia pozostaje nieznany, lecz sprawą zajmą się teraz odpowiednie służby

Sprawę bada policja. Mamy nadzieję, że sprawca lub sprawcy zostaną szybko złapani i surowo ukarani

- dodano. Poinformowano także, że muzealną pasieką opiekuje się Pszczelarium. Na ten moment nie są znane szczegóły incydentu, jednakże zapewne niebawem pojawią się kolejne informacje dotyczące stanu pozostałych pszczelich rodzin oraz działań policji. 

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Czy pszczoły są ważne dla ekosystemu?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.