Ostatnie zmiany w polskim rządzie sprawiły, że rewolucje dotknęły również szkoły. Koniec z zadaniami domowymi dla uczniów to tylko początek. Ministerka edukacji Barbara Nowacka zapowiedziała zmiany także odnośnie religii - chce, by lekcje tego typu zostały całkowicie usunięte ze szkół i były przeniesione do salek katechetycznych. Czy tak faktycznie się stanie? Tego jeszcze nie wiemy, lecz pewne jest, że ostatnie sytuacje, o których piszą uczniowie na social mediach, budzą kontrowersje.
Tak jak wspominaliśmy, nowa ministerka edukacji Barbara Nowacka ma w planach przywrócić porządek w polskich szkołach w wielu sferach, które na przestrzeni ostatnich lat zostały zaniedbane. Rewolucje już się rozpoczęły, jednak wiele osób zastanawia się, co stanie się z religią. Czy lekcje faktycznie zostaną przeniesione do salek katechetycznych? Nowacka proponuje właśnie takie rozwiązanie, lecz na ten moment nic jeszcze nie jest pewne. Ministerka otwarcie wypowiada się jednak o chęci zredukowania ilości godzin tego przedmiotu oraz o usunięciu ocen z religii ze świadectw szkolnych. Część społeczeństwa dziwi się, że wokół religii jest tyle zamieszania. Okazuje się jednak, że w niektórych szkołach lekcje tego typu nie wyglądają tak, jak powinny. Przykładem tego są wpisy uczniów na protalu X.
Na portalu X w ostatnim czasie pojawiło się sporo wpisów odnośnie lekcji religii, które mogą zaskoczyć. Okazuje się, że niekiedy poglądy katechetów są zastanawiające i poniekąd zniechęcają do uczęszczania na zajęcia. Komentarze uczniów są tego idealnym przykładem.
Liceum w latach 2006-2009. Katechetka straszyła diabłem z Hello Kitty i Harrym Potterem, nawet miała o tym książki
Katechetka w podstawówce kazała wyrzucić piórniki do śmietniki bo według niej były to znaki szatana. Miałam piórnik z hello kitty i jednorożca
- pisali uczniowie na portalu X. Co ciekawe, jeden z dawnych uczniów opowiedział równie nietypową historię, która utkwiła mu w pamięci do dziś. Siostra zakonna traktowała swoich uczniów jak robotników i kazała im myć podłogę w klasie.
Miałem w szkole podstawowej taką ciekawą sytuację, gdzie na religii siostra zakonna kazała nam myć podłogę gąbką do tablicy z pyłu kredowego, który leciał podczas pisania na tablicy. Były nawet dyżury i każdy musiał szorować tę podłogę. Do tego nigdy zeszyt od religii nie mógł leżeć na podłodze, bo na okładce był wizerunek Jezusa i on musiał być na górze niczym nie przykryty
- relacjonował jeden z uczniów.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.