Nowa inwestycja nad Bałtykiem. Zamiast lasu będzie gigantyczny hotel. Mieszkańcy Łeby są przeciwko

W niedzielę 14 kwietnia mieszkańcy Łeby wyszli na ulice, aby wyrazić swój sprzeciw. Wszystko przez planowaną budowę siedmiopiętrowego hotelu. Kolos ma stanąć w środku lasu, na terenie Mierzei Sarbskiej, gdzie znajduje się rezerwat przyrody "Natura 2000". Konsekwencje mogą być ogromne.

Choć pogoda za oknem wcale na to nie wskazuje, sezon letni rozpocznie się lada moment. W związku z tym, że jest to okres, w którym polskie morze przeżywa prawdziwe oblężenie turystów, w nadmorskich miejscowościach planowane są kolejne inwestycje. Jedną z nich jest budowa wielkiego kompleksu hotelowego na terenie Mierzei Sarbskiej w Łebie. Choć jest to ukłon w stronę turystyki, tamtejsi mieszkańcy nie widzą w tym żadnych plusów. Są przeciwko i mają nadzieję, że uda im się odmienić losy wybrzeża. 

Zobacz wideo Nieoczywiste miejsca nad wschodnim Bałtykiem [VLOG]

Łeba atrakcje: Na zalesionej działce stanie siedmiopiętrowy hotel. Mieszkańcy wyszli na ulice

Hotel ma powstać na terenie lasu Mierzei Sarbskiej, na obszarze ośmiu hektarów i zapewniać miejsca dla aż siedmiu tysięcy osób. Niestety, inwestycja ma łączyć się z ogromnymi zniszczeniami, które będą miały negatywny wpływ na środowisko i ekosystem tamtejszych wydm. W tym przypadku niezbędna będzie wycinka sporej części lasu. To teren rezerwatu, który obejmuje nadmorski bór sosnowy i wydmy paraboliczne. Można tam znaleźć wiele roślin objętych ochroną, a są nimi między innymi: fiołek królewski, długosz królewski oraz rosiczka długolistna. Mieszkańcy Łeby obawiają się również, że to miejsce bezpowrotnie straci swój urok. 

Obszar działki znajduje się częściowo w granicach lub graniczy z obszarem Natura 2000 Mierzeja Sarbska. Inwestycja spowoduje naruszenie bardzo delikatnej struktury geologicznej, powstałej w wyniku odwiecznej pracy wiatru i budowania nadmorskich wydm, które są naturalną barierą przed zalaniem miasta przez sztormowe wody Bałtyku

- czytamy we wpisie na facebookowym profilu Stowarzyszenia Pomorski Dom, które było organizatorem niedzielnego protestu. Członkowie stowarzyszenia zaznaczają również, że budowa podziemnych garaży przeznaczonych dla hotelowych gości "spowoduje zachwianie stosunków wodnych poprzez bardzo głębokie odwodnienie". Jest coś jeszcze. 

Mieszkańcy Łeby walczą z nową inwestycją. Boją się o swoje miejsca pracy 

W petycji przygotowanej przez Stowarzyszenie Pomorski Dom zwrócono uwagę na ryzyko zaburzeń krajobrazu, zanieczyszczenie światłem i hałasem oraz blokowanie tras migracyjnych zwierząt, Poruszono również kwestię konsekwencji społeczno-ekonomicznych. W związku z tym, że baza noclegowa Łeby powiększy się o kolejne kilka tysięcy miejsc, wiele osób obawia się, że spowoduje to klęskę lokalnej działalności turystycznej i doprowadzi do bankructwa wielu mniejszych pensjonatów w tamtejszym regionie. Zdaniem przeciwników inwestycji budowa hotelu może mieć negatywny wpływ także na "działanie sieci wodociągowej i kanalizacyjnej w Łebie". Będzie trzeba dostosować je do nowych potrzeb, a koszty poniosą mieszkańcy

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.